rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Testy

luty
27

TomTom Adventurer - recenzja zegarka dla sportowców żądnych przygód

27.02.2017 17:15, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Przetestowaliśmy najlepszy z zegarków sportowych TomToma. TomTom Adventurer to wymarzony towarzysz każdej aktywnej osoby, choć... mamy do niego także drobne uwagi!

W zeszłym roku miałem przyjemność sprawdzić możliwości zegarka TomTom Spark 3 Cardio + Music. Tym razem na mój nadgarstek trafił model o jeszcze większych możliwościach, którego wykorzystywać można w najbardziej ekstremalnych warunkach - Tom Tom Adventurer.TomTom Adventurer recenzjaTomTom Adventurer to urządzenie dedykowane osobom, które szukają zegarka sportowego, będącego w stanie monitorować wiele różnych, "niestandardowych" dyscyplin. Względem pozostałych modeli z oferty TomTom mamy tu dedykowane tryby dla wędrówek górskich, biegów przełajowych, narciarstwa, a także jazdy na snowboardzie. Dorzućcie do tego wodoszczelność na poziomie 5 ATM i możliwość pomiaru treningów pływackich, aby uzyskać pełne spektrum potencjalnych zastosowań tego gadżetu.TomTom Adventurer recenzjaAdventurer wyposażony jest w barometr, mierzący z należytą precyzją wysokość (w teście odchyłka sięgała 2 metrów). Bateria zegarka jest także wydajniejsza niż w poprzednio testowanym przeze mnie zegarku i pozwala nawet na 11 godzin pomiarów GPS, przy założeniu, że nie będziemy za jego pośrednictwem słuchać muzyki. Tak! Adventurer posiada wbudowaną pamięć i współpracuje doskonale z bezprzewodowymi słuchawkami Bluetooth. Po co biegać ze smartfonem lub odtwarzaczem, skoro muzykę można przenosić na nadgarstku?TomTom Adventurer recenzjaZ przyjemnością i już na samym początku testu melduję, że o ile zegarek potrzebuje dłuższej chwili na złapanie satelitów przy starcie "na zimno", po resecie, w nieznanym sobie miejscu, to starty "ciepłe" skutkują niemal natychmiastową gotowością do pomiaru. Nikt chyba nie lubi wstrzymywać się z rozpoczęciem treningu do momentu, w którym urządzenie "złapie" satelity. Dokładność zegarka stoi na bardzo dobrym poziomie - zarówno w lesie, jak i terenie zabudowanym.

TomTom Adventurer na pierwszy rzut oka wydaje się od strony konstrukcyjnej bardzo podobny do modeli TomTom Runner 3 i Spark 3. Diabeł jednak, jak to bywa zazwyczaj, tkwi w szczegółach. Ekran najdroższego z zegarków (ok. 1199 złotych) jest znacznie lepiej chroniony.TomTom Adventurer recenzjaZegarek składa się tak naprawdę z dwóch części - paska ze wzmocnionym elementem otaczającym ekran oraz właściwego, wypinanego modułu zegarka. W modelu Adventurer moduł z ekranem jest nieznacznie schowany pod ramką z paskiem. Różnicę zobaczycie na poniższej fotografii, na której TomTom Adventurer znajduje się po lewej stronie.Moduł zegarka trzeba wyjmować z paska w celu naładowania urządzenia. Jego wyjęcie trwa dosłownie sekundę i jest tak proste jak tylko się da - od wystarczy wysunąć go z zaczepów. Moduł trzeba również wypinać w sytuacji, w której zegarka nie sparujemy ze smartfonem i swoje aktywności zechcemy z komputerem synchronizować za pośrednictwem specjalnego kabelka USB. To właśnie do niego mam drobną uwagę.TomTom Adventurer recenzjaIlekroć wsuwałem zegarek do ładowania, a później go wyjmowałem, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że plastikowy zaczep od kabelka może się w końcu ułamać. Nie wygląda on przesadnie solidnie, choć wykonany jest z dość grubego plastiku. Jego trwałość można by ocenić zapewne po pół roku intensywnych treningów.TomTom Adventurer recenzjaTomTom Adventurer sprzedawany jest z paskiem w jednym rozmiarze, określanym jako L. W przypadku modeli Spark 3 i Runner 3 pasek "L" był zdecydowanie zbyt duży na mały nadgarstek. Sprawiało to, że moduł zegarka nie przylegał dobrze do nadgarstka, a znajdujący się od jego spodniej strony moduł pulsometru niepoprawnie zliczał puls. W TomTom Adventurer pasek nadaje się zarówno na sporych rozmiarów nadgarstek, jak i drobny nadgarstek damski. Adventurer bez problemu zadomowił się na nadgarstku Ani, która przebiegła w nim swoje drugie zawody biegowe. Ba, w zapasie został jeszcze jeden rząd dziurek na pasku. Fajnie, że TomTom w przypadku tego urządzenia stworzył pasek uniwersalny. Poniżej nadgarstki Ani i mój z założonym zegarkiem.TomTom Adventurer recenzjaTomTom Adventurer recenzjaWspomniałem u pulsometrze, który mierzy tętno wprost z nadgarstka, w związku z czym nie jest nam potrzebna żadna dodatkowa opaska na klatkę piersiową. Podchodzę do takich rozwiązań zazwyczaj sceptycznie, ale TomTom Adventurer puls mierzy akurat niezwykle dokładnie.

Strona:






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.