rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Testy

kwi
02

Okulary Glassini - recenzja okularów z regulowanym przyciemnieniem

02.04.2014 10:50, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Inteligentne gadżety do noszenia otaczają nas już niemal z każdej strony. Czy zastanawialiście się kiedyś jaki sens miałoby stworzenie okularów przeciwsłonecznych, których zaciemnienie możnaby regulować w zależności od intensywności nasłonecznienia? Otóż takie okulary istnieją, a w Polsce sprzedaje je firma Glassini.

W ofercie producenta obecnie znajdują się na chwilę obecną trzy modele innowacyjnych okularów - są nimi Aruba, Bali oraz Capri. Mogłoby się wydawać, że różnią się między sobą tylko wyglądem zewnętrznym, lecz nie jest to do końca prawdą. Dzięki temu, że do testów dostaliśmy po jednej parze okularów, możemy wypowiedzieć się o każdym z modeli.Zacznijmy jednak od tego co czyni okulary Glassini na tyle ciekawymi, aby ich opis znalazł się na Conowego.pl, który to serwis nie jest przecież blogiem modowym. Trudno byłoby określić mnie mianem szafiarki. Szafiarka. No, wiecie doskonale co mam na myśli. Otóż okulary te wyposażono w dość nietypowe szkła. Ich rolę pełnią bowiem wyświetlacze LCD z filtrem polaryzacyjnym. Jak to działa? Najlepiej opisuje to sam producent:

"Światło wnikające ekranu LCD jest wstępnie polaryzowane poziomo przez filtr polaryzacyjny. Następnie światło ono przez szklaną elektrodę i warstwę ciekłego kryształu. Specjalne mikro-rowki na elektrodach wymuszają takie uporządkowanie cząsteczek tworzących warstwę ciekłokrystaliczną, aby przy włączonej elektrodzie nastąpiło obrócenie wiązki światła o 90°."Oczywiście sam fakt wykorzystania nie byłby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie dawał użytkownikowi możliwości 7-stopniowej regulacji poziomu zaciemnienia szkieł. Proces ten odbywa się w niezwykle wygodny sposób. Na prawym pałąku znajdują się dwa przyciski - jeden z nich podnosi poziom zaciemnienia, drugi go obniża. Tym oto sposobem w szybki sposób, za pomocą kilku kliknięć możemy rozjaśnić szkła, gdy słońce schowa się za chmurami i przyciemnić je, gdy będzie świecić wysoko na niebie. Przyciemnienie okularów jest większe u góry powierzchni szkieł i zmniejsza się w dolnej ich części.


Wersje ALAs okularów pozwalają na automatyczne dostosowanie zaciemnienia szkieł do panujących w danej chwili warunków atmosferycznych w przeciągu pół sekundy. Automatykę uruchamia się przytrzymując przez około dwie sekundy oba fizyczne przyciski. Nie korzystałem z tego rozwiązania zbyt często, gdyż przejścia pomiędzy poszczególnymi poziomami są dostrzegalne z perspektywy osoby noszącej okulary. Staje się to nieco irytujące zwłaszcza wtedy gdy tylko na chwilę schowamy się w cieniu. Czujnik oświetlenia działa jednak dobrze i nie można mieć do niego pretensji o to, że spełnia swoje zadanie.Okulary Glassini chronią oczy przed promieniowaniem UVA, UVB oraz UVC i cechują się filtrem UV400. Muszę przyznać, że zwlekałem z oddaniem tego tekstu, gdyż czekałem na kilka naprawdę słonecznych dni, podczas których mógłbym sprawdzić nie tylko to, jak spisują się szkła w bardzo silnym słońcu, ale też jak zastosowanie ekranów LCD wpływa na komfort korzystania z okularów. Wnioski są bardzo pozytywne. Ekrany pełniące rolę szkieł zupełnie nie męczą wzroku, nawet przy długotrwałym użytkowaniu. Muszę jednak przyznać, że na krawędziach zewnętrznych szkieł, po włączeniu maksymalnego przyciemnienia, widać delikatne zniekształcenie obrazu. Nawet najsilniejsze słońce nie było wyzwaniem dla mocno przyciemnionych szkieł. Podczas miesięcznych testów nawet raz nie musiałem zmrużyć oka.W zestawie z każdą parą okularów otrzymujemy twardy futerał dobrej jakości, specjalną ściereczkę do czyszczenia szkieł oraz, w przypadku modelu Bali, zamienny element w postaci "skrzydełek" przylegających do nosa. Tak jak wspomniałem na początku, okulary różnią się od siebie głównie designem. Sporym mankamentem kolekcji okularów Glassini jest właśnie niewielki wybór w postaci zaledwie trzech różnych modeli. Gdyby oferta uległa rozszerzeniu, produkty Glassini z pewnością znalazłyby szersze grono amatorów. W mojej subiektywnej ocenie brakuje okularów w stylu popularnych aviatorów, lub wayfarerów, które w pewnym stopniu próbuje naśladować model Capri.


Różnice nie sprowadzają się jednak tylko do wyglądu. Moją uwagę zwróciły zbyt luźne zawiaski w modelu Bali. Jeżeli będziemy chcieli szybko założyć okulary na nos przy użyciu tylko jednej ręki, powinniśmy uważać, aby zauszniki nie zaczęły się niespodziewanie zamykać. Tego samego problemu nie stwierdziłem w modelu Aruba ani Capri, którego konstrukcja jest zbliżona do Bali.

Wspólnym mianownikiem wszystkich modeli okularów nadesłanych do nas przez Glassini jest słowo wygoda. Całość konstrukcji każdego modelu została pokryta gumowym tworzywem. Gdzieniegdzie znajdują się drobne nadlewki i niedoróbki, jednakże nie jest to coś, co zwracałoby uwagę przy codziennym użytkowaniu. Okulary ważą około 120 gram i są dostatecznie lekkie, aby w ogóle nie odczuwać ich ciężaru. Najdłużej nosiłem na nosie Glassini Aruba i nie mogę mieć zastrzeżeń do choćby najmniejszego nacisku w okolicach nosa, ani uszu. Doceniam zwłaszcza gumowe zauszniki - to właśnie ten element potrafi nieźle uciskać głowę po kilku godzinach. W przypadku okularów Glassini ten problem nie występował, a musimy sobie jasno powiedzieć, że głowę mam akurat niemałą. Podobnie sytuacja miała się z elementami położonymi bezpośrednio na nosie - nie pozostawiały one żadnych odcisków ani nieestetycznych śladów.Okulary korzystają z rozwiązania elektronicznego, w związku z czym należy je odpowiednio zasilić. W prawym zauszniku, pod niewielką klapką, znajduje się malutka bateria CR927. Pobór mocy jest na tyle niewielki, aby można było ją wymieniać średnio raz w roku. Producent deklaruje, że każda z baterii przed rozładowaniem przepracuje około 1000 godzin.

Największą wadą okularów Glassini jest niemalże zerowa wodoodporność. W instrukcji obsługi dołączonej do okularów znajduje się wyraźna informacja, że 12-miesięczna gwarancja nie obejmuje przypadków zalania. W związku z tym, gdy tylko zacznie padać choćby niewielki deszcz, okulary należy zdjąć z nosa i schować w bezpiecznym, suchym miejscu.Zastanawiacie się zapewne jaką cenę przyjdzie Wam zapłacić za zakup okularów Glassini. 299 złotych to cena standardowa za model z regulacją manualną. Za 333 złote zakupicie urządzenia w wersji ALAs z możliwością automatycznej regulacji poziomu zaciemnienia. Obecnie trwa promocja na model Bali Black, który kupić można w cenie 239 złotych. Czy to dużo?

W udzieleniu indywidualnej odpowiedzi na to pytanie być może pozwoli Wam krótkie podsumowanie. Okulary Glassini są wygodne, rewelacyjnie chronią oczy przed nawet intensywnym słońcem i posiadają możliwość regulacji przyciemnienia, która na co dzień okazuje się przydatna. Z drugiej strony nie są wodoodporne, mają pewne niedoróbki w postaci drobnych skaz w gumie i luźnych zawiasków w modelu Bali. Ja przez cały czas trwania testów byłem użytkownikiem zadowolonym i żadne z drobnych niedociągnięć produktu nie było przeze mnie odczuwane. Okulary te towarzyszyć mi będą zapewne w trakcie letnich podróży samochodem.

Produkty do testów otrzymaliśmy od firmy Glassini. Dziękujemy!






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.