rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Testy

list
23

Lenovo L24q-10 - recenzja monitora 1440p za... 899 złotych

23.11.2017 21:00, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Lenovo L24q to monitor multimedialny, zwracający uwagę swoim wyglądem, rozdzielczością 2560x1440 pikseli oraz bardzo, ale to bardzo niską ceną. Postanowiliśmy sprawdzić czy w parze z atrakcyjnym wyglądem i parametrami idzie także szeroko pojęta jakość.

Kiedy usłyszałem, że Lenovo ma w swojej ofercie nowy monitor Lenovo L24q-10 z matrycą IPS o przekątnej 23.8-cala i rozdzielczości 2560x1440 pikseli, sprzedawany w cenie 899 złotych, nie mogłem w to uwierzyć. Monitory o tak wysokiej rozdzielczości sprzedawane są przecież w cenach zaczynających się od około 1050 złotych. Gdzie jest haczyk? Postanowiłem to sprawdzić.Lenovo L24q-10 recenzja


Specyfikacja Lenovo L24q-10:

Przekątna: 23,8-cala
Rozdzielczość: 2560 x 1440 pikseli (WQHD)
Jasność: 300 cd/m2
Matryca: LED, IPS
Powłoka matrycy: Matowa
Kontrast: 3 000 000:1
Czas reakcji: 6 ms
Złącza: 1x HDMI, 1x DP


W pudełku z monitorem znajdują się łącznie cztery elementy: monitor, podstawa w kształcie litery V, element łączący podstawę z monitorem oraz kabel zasilający wraz z niewielkim zasilaczem. Design sprzętu nazwałbym bez cienia wahania schludnym i minimalistycznym. Połączenie ze sobą poszczególnych części zestawu jest intuicyjne i nie sprawi trudności nawet osobom nie będącym pasjonatami nowych technologii - monitor jest gotowy do uruchomienia w przeciągu kilku minut.Lenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaNa tym etapie widać, że producent chcąc ustalić cenę urządzenia na tak niskim poziomie, musiał powziąć pewne oszczędności. Już teraz powiem zdradzę Wam, że nie oszczędzał na najważniejszym... ;) Podstawa i element łączący podstawę z monitorem czynią całą konstrukcję stabilną, jednakże spasowanie elementów nie stoi na najwyższym poziomie. Aby dostrzec mankamenty trzeba się im jednak dobrze przyjrzeć. Plastik, z jakiego wykonano tylną część obudowy monitora - wizualnie prezentuje się dobrze, jednak jest dość giętki i trzeszczący pod naciskiem. Na szczęście korzystając monitora nie będziemy go przecież "uciskać", a o plastiku zapomnimy od razu po montażu.Lenovo L24q-10 recenzjaNajważniejszy element konstrukcyjny, czyli frontowy panel, prezentuje się naprawdę efektownie, a to przecież na niego będziemy zerkać przez cały czas. Ramki po bokach i w górnej części wyświetlacza są minimalne, a monitor sprawia od strony wizualnej wrażenie dużo droższego.Lenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaCieszy ergonomiczne rozmieszczenie złączy w tylnej części obudowy. Zostały one umiejscowione prostopadle do obudowy, co ułatwia wpinanie kabli "po omacku" i bez obracania monitora. Podstawa nie daje niestety żadnych możliwości regulacji - monitor regulować możemy jedynie poprzez pochylanie ekranu do przodu lub do tyłu.Lenovo L24q-10 recenzjaTak jak wspominałem na początku, Lenovo może nieco przyoszczędziło na plastiku, z jakiego wykonano obudowę, ale zadbało o świetne (chcę wyraźnie podkreślić to słowo) jak na ten segment urządzeń parametry obrazu. Po przeprowadzeniu pierwszych testów kolorymetrem nie mogłem uwierzyć w to, co widzę.

Zacząłem dość standardowo, od skalibrowania ekranu. Ku mojemu zaskoczeniu, obraz po skalibrowaniu nie różnił się w zasadzie w ogóle od obrazu przed procesem kalibracji. Oznacza to, że firma Lenovo zadbała o to, żeby monitor od razu po wyjęciu z pudełka był optymalnie skalibrowany. To rzadkość nawet u producentów droższych urządzeń i Lenovo należą się za to słowa najwyższego uznania. Zdecydowana większość osób kupujących monitor chce, by sprzęt po prostu działał jak najlepiej. Tutaj lepiej być po prostu nie mogło.Lenovo L24q-10 recenzjaCo ciekawe, dalsze testy prowadzą do kolejnych miłych niespodzianek... choć powiedzenie, że "nie ma róży bez kolców" znajduje potwierdzenie także w tym przypadku. :)

Moje subiektywne wrażenia z użytkowania monitora były naprawdę pozytywne. Korzystałem z niego zarówno w grach, jak i podczas odtwarzania różnorakich multimediów. Moje biurko położone jest tuż przy oknie, więc doceniałem obecność matowej matrycy, która jest idealna do pracy w takich warunkach.

Zaletą posiadania monitora o rozdzielczości wyższej niż Full HD (w tym wypadku WQHD) jest rzecz jasna większa przestrzeń robocza, którą doceni każdy pracujący na programach biurowych, programach do obróbki grafiki lub aplikacjach wymagających otwierania kilku okienek jednocześnie. Docenią ją również gracze, którzy chcieliby pograć w rozdzielczości 2560x1440 pikseli, a nie mający funduszy na monitor gamingowy z odświeżaniem wyższym niż oferowane tutaj 75 Hz. Czas reakcji monitora wynosi 6 ms i podczas dynamicznych scen może występować efekt lekkiego smużenia, zwłaszcza przy wyświetlaniu koloru czarnego. W tej klasie cenowej nie śmiem jednak wytykać tego jako wady. Uwagę zwróci na to jedynie niewielki odsetek graczy.

Cała reszta doceni proste, intuicyjne menu ekranowe, z poziomu którego ustawić można podstawowe parametry obrazu.Lenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaTesty kolorymetrem wykazały, że monitor cechuje się zdumiewająco dobrymi parametrami jak na swoją klasę cenową. Ba, w najważniejszych moim zdaniem w przypadku monitora z tej klasy cenowej kwestiach kontrastu, czy też odwzorowaniu kolorów, zawstydza także droższych konkurentów. Wystarczy rzucić okiem na poniższe wykresy, aby przekonać się co potrafi niedrogi Lenovo L24Q-10.Lenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaUwagę zwraca wyższe niż deklarowane, 100-procentowe pokrycie przestrzeni barw sRGB oraz aż 85-procentowe pokrycie przestrzeni barw Adobe RGB.Lenovo L24q-10 recenzjaUwagę zwracają także kolejne dwie tabele, które pokazują, że monitor nie jest równomiernie podświetlony, co widać zwłaszcza na polach pomiarowych w dolnej części ekranu. Różnice na poziomie 22% i 23% są już dość znaczące, choć nie da się ich raczej dostrzec gołym okiem – potwierdza to test różnic deltaE w poszczególnych sektorach ekranu. Producent deklaruje jasność panelu na poziomie 300 cd/m2. Nasz kolorymetr wykazał 242.1 cd/m2 w najjaśniejszym punkcie, co prawdę mówiąc... nie jest dla mnie zaskoczeniem. Być może producent pomylił się w specyfikacji?Lenovo L24q-10 recenzjaLenovo L24q-10 recenzjaPodsumowanie

Lenovo udało się stworzyć monitor, który wydaje się być bezkonkurencyjny w swojej klasie cenowej dla osób, które szukają najwyższej jakości obrazu i panelu o rozdzielczości 2560x1440 pikseli. Lenovo L24q-10 jest obecnie najtańszym monitorem WQHD, ale nie dajcie się zwieść! W parze z niską ceną idzie tutaj zaskakująco wysoka jakość obrazu, potwierdzona naszymi testami kolorymetrem. Monitor Lenovo prezentuje się dobrze, zwłaszcza za sprawą cieniutkich ramek po bokach i w górnej części ekranu. Do pełni szczęścia brakuje tutaj tylko nieco bardziej równomiernego podświetlenia matrycy i podstawy dającej nieco większe możliwości regulacji.

Mocne strony: Słabe strony:
----
- niesamowita jakość obrazu jak na tę klasę cenową
- bardzo dobre odwzorowanie barw
- świetnie skalibrowany przez Lenovo
- zdumiewająco dobra relacja ceny do jakości obrazu
- wysoki kontrast
- atrakcyjna cena
- atrakcyjny wygląd
- dobrze rozmieszczone porty
- jasność niższa od deklarowanej
- nierównomierne podświetlenie
- trzeszczący plastik z tyłu obudowy

Lenovo L24q-10 recenzja






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.