rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Testy

maj
31

Corsair Glaive RGB - recenzja modularnej myszki ze świetnym sensorem

31.05.2017 17:00, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Corsair Glaive RGB to najnowsza myszka z wymiennymi podkładkami pod kciuk i świetnym sensorem optycznym Pixart PMW3367 o rozdzielczości 16000 DPI. Kto powinien się nią zainteresować?

Corsair na początku maja tego roku zaprezentował modułową myszkę Glaive RGB. Specyfikacja? Z najwyższej półki. Za precyzję śledzenie kursora odpowiada tu bowiem sensor Pixart PMW3367 o rozdzielczości sięgającej 16000 DPI, przełączniki Omron gwarantują wytrzymałość na poziomie 50 milionów kliknięć, a wymienne podkładki pod kciuk pozwalają dostosować ergonomię gryzonia do swoich potrzeb. Jako jedni z pierwszych w Polsce mieliśmy okazję przetestować tego ciekawego gryzonia. Jak wypadł?Corsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB to sporych rozmiarów myszka, która przypadnie do gustu posiadaczom dużych dłoni, ale na której komfortowo ułożą się także osoby z dłońmi nieco bardziej filigranowymi. Ze względu na ułożenie przycisków jest to gryzoń dla osób praworęcznych. W pudełku wraz z myszką znalazły się dwa wymienne elementy doczepiane w miejscu spoczywania kciuka (rozległy i płaski, z powiększonym miejscem na kciuk i identyczna jak domyślna, ale pokryta gumą). Bazują one na niewielkim złączu magnetycznym, dzięki czemu można je błyskawicznie podmienić.Corsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB - recenzjaWierzchnia część myszy wykonana została z plastiku i pokryta przyjemnym w dotyku gumowym tworzywem o neutralnym zapachu. Nawet po długotrwałym korzystaniu z urządzenia nie wywołuje ono nadmiernej potliwości dłoni. Na obudowie znajdziemy łącznie 6 programowalnych przycisków - dwa przy kciuku, dwa przyciski główne, scroll oraz niewielki przycisk znajdujący się tuż za scrollem (rolką).Corsair Glaive RGB - recenzjaW oczy błyskawicznie rzucają się liczne elementy podświetlane na obudowie Corsaira Glaive RGB. Pierwszym z nich jest pięciostopniowy wskaźnik rozdzielczości myszy (DPI). Czułość gryzonia można regulować co 100 DPI w zakresie 100 - 16000 DPI, co pozwala na bardzo precyzyjne dopasowanie jego pracy do indywidualnych preferencji.Corsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB - recenzjaPodświetlono również logo producenta, znajdujące się w miejscu spoczywania nadgarstka, paski przy lewej i prawej krawędzi obudowy urządzenia, a nawet przednią strefę obudowy - w dwóch miejscach, gdzie LEDy schowano za maskownicami. Nazwa zobowiązuje, a więc podświetlenie możemy ustawić indywidualnie dla każdej z trzech stref, wybierając spośród palety barw RGB (16,8 mln kolorów) Z przodu myszy znalazł się także element wykonany z solidnego aluminium, na którym oparto również "szkielet" wewnętrzny gryzonia.Corsair Glaive RGB - recenzjaKonstrukcja Corsaira Glaive skłania użytkownika do naturalnego przejścia do chwytu palm grip, który ze względu na rozmiar i wagę myszki wydaje się najwygodniejszym z chwytów. Pokryta gumą rolka posiada wyraźnie zaznaczony przeskok, a oba główne przyciski myszki mają minimalny skok, błyskawicznie wracając do pozycji wyjściowej. Nie ma tu uczucia toporności i ociężałości. Dynamiczna praca przełączników pod LPM i PPM ułatwia wygodny tap shooting i nawet bardzo szybkie oddawanie pojedynczych strzałów w CS:GO niezwykle sporadycznie kończy się serią wystrzelonych dwóch pocisków. Prawdę mówiąc tak błyskawicznie reagujących przycisków głównych nie spotkałem chyba w żadnej z dotychczas testowanych myszek.Corsair Glaive RGB - recenzjaOdpowiedni ślizg Glaive RGB zapewniają dwa duże (umieszczone w tylnej części) oraz dwa mniejsze (przednie) teflonowe ślizgacze. Pomiędzy nimi znajduje się największy powód do dumy Corsaira Glaive RGB i czynnik windujący w dużej mierzę jego cenę do poziomu ok. 349 złotych. Jest nim sensor optyczny Pixart 3367 legitymujący się maksymalną czułością na poziomie 16000 DPI. Oczywiście z takiej czułości mało kto korzysta, a z punktu widzenia gracza najważniejsza jest precyzja. Do tej nie miałem najmniejszych zastrzeżeń - jestem zwolennikiem sensorów optycznych i muszę przyznać, że ten, niezależnie od powierzchni podkładki, spisuje się znakomicie.Corsair Glaive RGB - recenzjaZ poziomu oprogramowania Corsair Utility Engine możemy nauczyć sensora pracy na określonej powierzchni. Służy do tego specjalne narzędzie, które po uprzednim wykonaniu przez użytkownika kilku kolistych ruchów myszką na podkładce, zoptymalizuje pracę sensora do zastanej powierzchni. Oprogramowanie pozwala też na zapisywanie makr, co dla nikogo raczej zaskoczeniem nie jest.Corsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB - recenzjaCorsair Glaive RGB - recenzjaSpośród wszystkich trzech podstawek na kciuk najczęściej korzystałem z tej z przedłużoną powierzchnią. Myszka staje się dzięki niej może odrobinę mniej dynamiczna i ociężała, jednak komfort korzystania z niej jest wtedy jeszcze wyższy. Do pracy myszki nie mam absolutnie żadnych uwag, bo jej precyzja stoi na absolutnie najwyższym poziomie, a ślizg jest doskonały, ale udało mi się znaleźć jeden "problem", na który warto zwrócić uwagę mając na względzie dość wysoką cenę urządzenia.Corsair Glaive RGB - recenzjaNiektóre myszki dla graczy posiadają przycisk umożliwiający błyskawiczne obniżenie czułości myszy do wcześniej zdefiniowanej rozdzielczości, co umożliwia na przykład oddanie precyzyjniejszego strzału z broni snajperskiej. Te, które go nie posiadają, otrzymują często dwa przyciski do zmiany DPI, dzięki czemu zmiana możliwa jest w dwóch kierunkach. Corsair Glaive RGB skazuje nas niejako na jeden przycisk, który pozwala na zmianę jedynie "w górę". Dla niektórych osób może być to pewnego rodzaju niedogodność.Corsair Glaive RGB - recenzjaCzy warto kupić Corsair Glaive RGB?

Corsair Glaive RGB to myszka bardzo wszechstronna, choć stworzona z myślą o osobach praworęcznych. Za jej uniwersalnością przemawia przede wszystkim doskonale działający, niezależnie od zastanej powierzchni, sensor optyczny Pixart PMW3367, którego można nauczyć pracy z dowolną podkładką. LPM i PPM klikają z niebywałą lekkością i w rekordowym tempie wracają do wyjściowych pozycji, ułatwiając tapshooting. Ergonomiczna budowa oraz możliwość podmiany podpórek pod kciuk sprawiają, że mysz jest wygodna nawet w trakcie kilkugodzinnych sesji (zarówno dla osób o dużych, jak i mniejszych dłoniach). Corsair Glaive RGB jest myszką bardzo uniwersalną i godną polecenia tak do gier MOBA, FPS, jak i pracy biurowej. Szkoda, że zmiana DPI jest jednokierunkowa... Niestety, sami musicie zdecydować, czy w cenie 349 złotych to właśnie ta myszka będzie najlepszą - konkurencja jest ogromna, choć prawdą jest, że mało który gryzoń w tej cenie ma sensor zasługujący na tyle ciepłych słów.

Mocne strony: Słabe strony:
------
- niezwykle precyzyjny sensor optyczny
- doskonała praca, niezależnie od podkładki
- uniwersalny charakter
- bardzo dynamicznie działające LPM i PPM
- ergonomiczna obudowa
- dwie akcesoryjne podstawki pod kciuk w zestawie
- niezłe oprogramowanie
- podświetlenie RGB

- jednokierunkowa zmiana DPI
- tylko dla praworęcznych
- dość droga

Corsair Glaive RGB - recenzja






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.