rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Testy

list
14

Call of Duty: WWII - recenzja. Tylko i aż solidny powrót do korzeni serii

14.11.2017 07:00, dodał: Benek
Ocena:

Call of Duty: WWII zalicza długo wyczekiwany przez graczy "restart", wracając do realiów, za które miliony graczy pokochały pierwszą odsłonę gry. Czy wyprawa na front II Wojny Światowej jest przeżyciem, które gracze zapamiętają na długie lata? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Każda kolejna premiera gry z serii Call of Duty, już od około 10 lat, wygląda dokładnie tak samo. Każda. Z jednej strony recenzenci piszący, że "mogło być lepiej, znowu ten sam silnik graficzny, stare pomysły ale w sumie spoko - 8/9", z drugiej gracze, których średnie oceny na Metacritic oscylują wkoło 3.5. Nie inaczej jest z Call of Duty: WWII, które nareszcie przywróciło serię w realia II Wojny Światowej. To właśnie takie osadzenie historyczne zjednało serii wielu sympatyków i właśnie ono sprawiło, że marka Call of Duty zyskała status kultowej. Czy Call of Duty: WWII to zwiastun nowego i powiew świeżości? A przeczytaliście uważnie pierwsze zdanie tego akapitu?

Gdyby Michael Bay nakręcił film o II Wojnie Światowej, to wyglądałby on tak, jak wygląda nowe Call of Duty: World War II. Wszystko zaczyna się po raz kolejny, a jakże, od lądowania na jednej z plaż Normandii w trakcie operacji Overlord, w roku 1944. Studio Sledgehammer Games wraca tym samym do korzeni, przypominając graczom nie tylko scenę z filmu Szeregowiec Ryan (którą mocno się tu inspirowano), ale także tą, którą starsi gracze pamiętają z gry Medal of Honor: Allied Assault. Filmowy klimat spodoba się zwłaszcza osobom, które chwaliły serial produkcji HBO Kompania, Braci - w końcu lądujemy tu pośrodku zbieraniny "zwykłych chłopaków", których losy rzuciły na wojenny front. Podobnie jak w grze "Kompania Braci", w kolejnych misjach kampanii współpracujemy z innymi żołnierzami, którzy zaopatrzyć nas mogą w amunicję, pomóc wezwać atak moździerzowy, czy też rzucą apteczkę. Tak, w Call of Duty: WWII leczymy się za pomocą apteczek - nie ma tu regenerującego się paska życia.Call of Duty: WWII recenzjaGra zaczyna się w Normandii i kończy zdobywaniem mostu na Renie w 1945 roku. Warstwa fabularna jest bardzo miałka i ogranicza się do zarysowania relacji na linii żołnierz - przełożony oraz "prawdziwej męskiej przyjaźni". Call of Duty po raz kolejny bardzo mocny nacisk stawia na natężenie akcji na ekranie i stara się co rusz zaskakiwać gracza coraz to nowymi wydarzeniami na ekranie - a to budynek wali się na głowę, a to trzeba zniszczyć w pojedynkę kilkadziesiąt samolotów, wesprzeć oddział precyzyjnymi strzałami z karabinu snajperskiego lub zatrzymać cały batalion Niemców za pomocą stacjonarnego karabinu maszynowego. Problem polega na tym, że to wszystko już było i jeśli graliście w poprzednie odsłony CODa to nie zaskoczy Was absolutnie nic. Powiem więcej: mnie strasznie wkurzało nierealistyczne podejście do sprawy w stylu "sam przeciwko przeważającym siłom wroga". Battlefield 1 w prologu doskonale pokazał to, jak mało na wojnie znaczy jednostka, CoD: WWII próbuje przekonać gracza, że jeden zawzięty w sobie żołnierz może wpłynąć na losy wojny. Z realizmem nowy COD ma niewiele wspólnego, podobnie niestety jak z prezentowaniem ciekawej opowieści, która byłaby w stanie zaangażować graczy w sposób emocjonalny. Naprawdę nie wiem jakie środki odurzające brali redaktorzy zachwycający się fabułą w grze, a byli tacy. Przejście całej kampanii zajmuje od 6 do 8 godzin.Call of Duty: WWII recenzjaNa szczęście nie zabrakło kilku nowości - drobiazgów, które jednak odbiera się na przestrzeni drugowojennej przygody pozytywnie. Call of Duty: WWII stara się pokazać okrucieństwa wojny i nie boi się epatować przemocą. Żołnierze potraktowani miotaczem ognia płoną i wiją się w konwulsjach, pociski dużego kalibru w oskryptowanych sekwencjach rozrywają żołnierzy na kawałki, a w grze pojawiają się elementy pokazujące zbrodnie wojenne na ludności cywilnej, a nawet poruszany jest temat antysemityzmu. W niektórych misjach dodatkowe "punkty heroiczne" zdobywamy za ocalenie życia sojuszników na placu boju, w innych - za trzymanie przeciwnika na muszce, nie oddanie w jego stronę strzału i wzięcie go jako jeńca. W grze pojawiły się też elementy skradankowe, które nie każdemu przypadną do gustu, ale wnoszą z pewnością powiew świeżości do serii, która łaknie wszelakich nowości. Sekwencje QTE przyjmują wtedy formę, na przykład wybrania odpowiedniej opcji dialogowej w krótkim czasie.Call of Duty: WWII recenzjaUdźwiękowienie jest znakomite i zasługuje na wyrazy uznania. Świetna muzyka połączona z realistycznymi odgłosami wydawanymi przez broń zachęca do przesuwania suwaka głośności w pobliże maksimum skali. Wszystko to przy założeniu, że gracie w wersję angielską. Polskiej wersji językowej dałem szansę, ale moja cierpliwość wyczerpała się mniej więcej w drugiej minucie zabawy, kiedy wyszedłem z gry, zmieniłem język na angielski i zacząłem rozgrywkę od nowa. Przepraszam, ale tak nijakiego aktorstwa, z takim zadęciem i przeważnie zbędnym patetyzmem, dawno nie słyszałem. Dla własnego dobra, nie grajcie w Call of Duty: WWII po polsku.

Oprawa graficzna jest dobra, a momentami całkiem efektowna, ale... Kolejna odsłona Call of Duty została przygotowana na dobrze znanym z poprzednich części serii silniku, który momentami odkrywa swoje niedostatki, choć przez większą część gry cieszy oko. Tekstury w ogrywanej przeze mnie wersji PC prezentowały się nieźle, podobnie jak broń i efekty cząsteczkowe. Niemożność destrukcji elementów otoczenia wpływa w poważny sposób na to, że świat gry stwarza wrażenie sterylnego. Brakuje tu demolki znanej z serii Battlefield, a szkoda. Trzeba przy tym przyznać, że gra jest nieźle zoptymalizowana i działa płynnie w wysokich ustawieniach także na starszych kartach graficznych.Call of Duty: WWII recenzjaDla wielu osób tryb rozgrywki jednoosobowej w Call of Duty jest tylko rozgrzewką dla zabawy w trybie multiplayer. Tam z graczami zmierzymy się na 10 mapach rozsianych po całej Europie. Wszystkie mapy są małe i ciasne, wymuszając tym samym bardzo dynamiczną rozgrywkę, której tempo jest właściwe dla wszystkich poprzednich odsłon serii. W zasadzie nikt nie liczy się z życiem, a zabawa pozbawiona jest elementów taktycznych. Wśród trybów rozgrywki standard - Team Deathmatch, Domination, Hardpoint, Gridiron (czyli odmiana CTF) oraz jedna nowinka - tryb wojny. Ten przypomina Szturm z Battlefielda 1, czyli złożoną rozgrywkę z przejmowaniem kolejnych sektorów mapy, wraz z realizowaniem kolejnych celów. Za sprawą szalonego tempa niemal zawsze, niezależnie czujemy się jakbyśmy grali w zwykły Deathmatch. Traci się tu niestety cały drugowojenny klimat, a rozgrywka zmienia się w typową naparzankę. Możecie grać czarnoskórą Niemką, wyposażoną w broń z celownikiem kolimatorowym. Naprawdę.Call of Duty: WWII recenzjaCall of Duty: WWII to także nowy aspekt socjalny w postaci specjalnego huba, umieszczonego w scenerii rodem z jednej z normandzkich plaż. Jest to miejsce, gdzie wcielając się w swój awatar żołnierza możemy pochwalić się przed innymi graczami odblokowanymi wraz ze zdobywaniem kolejnych poziomów skórkami, rozpocząć kolejne misje tygodniowe, rzucić komuś wyzwanie 1v1, czy też wypróbować nową broń na strzelnicy. Jest także pewnego rodzaju easter egg z 8-bitowymi minigierkami. Czy nowa opcja w realny sposób wpływa na nawiązywanie interakcji pomiędzy graczami? Prawdę mówiąc, nie czułem tego. Czułem natomiast, że system wyzwań i możliwość odblokowywania naprawdę wielu przedmiotów (kosmetycznych i nie tylko) działa uzależniająco. Niektóre przedmioty są realnie przydatne w ostatnim z trybów gry, który akurat w serii Call of Duty niemal zawsze wypada bez zarzutu.Call of Duty: WWII recenzjaTryb zombie został w nowej odsłonie serii dopracowany zaskakująco dobrze i oferuje on tonę frajdy, zwłaszcza jeśli gramy w gronie znajomych i korzystamy z komunikatora głosowego. Pokonywanie kolejnych fal nieumarłych, zgłębianie ciekawej fabuły oraz przemierzanie tajemniczego, mrocznego bawarskiego miasteczka jest niebywale satysfakcjonujące i stanowi czasem niemałe wyzwanie. Odpieranie ataków zombie jest przeplatane koniecznością wykonywania zadań pobocznych oraz odkrywania kolejnych zagadek na terenie mapy. The Final Reich to zabawa na długie godziny - nie sposób ukończyć tego trybu "na raz".

Podsumowanie

Powrót serii do korzeni niczym niestety nie zaskakuje. W kampanii po raz kolejny doświadczamy czegoś, czego doświadczaliśmy już dziesiątki razy - skrypty, te same sceny ucieczek, zatrzymywanie całej niemieckiej armii lądowej oraz sił powietrznych (scena z Junkersami Ju 87 Stuka) w pojedynkę oraz znienawidzone przez wielu sekwencje QTE.  Otrzymaliśmy hollywoodzką papkę, która przyswoić jest łatwo, ale dla wielu może okazać się ciężkostrawna. Seria niestety nie dojrzewa wraz z graczami i mi, jako osobie, która grała we wszystkie części serii, bardzo trudno jest się z tym pogodzić.Call of Duty: WWII recenzjaDynamiczny tryb multiplayer nie każdemu przypadnie do gustu. Ciasne mapy, niewielka liczba graczy podczas każdego meczu, brak dedykowanych serwerów na PC - te rzeczy rzutują na moją negatywną ocenę. W multi odnajdą się osoby, które lubią dynamiczne, krótkie mecze oraz nie będą przykładać zbyt dużej wagi do klimatu II Wojny Światowej. Celowniki kolimatorowe na karabinach oraz murzyni w mundurach SS pasują tam jak pięść do nosa.

Call of Duty: Modern Warfare II jest co najwyżej grą dobrą. Nazwałbym ją produkcją skalkulowaną. Wszystko tutaj jest przewidywalne, "na swoim miejscu", nic nie zaskakuje, a całość trzyma wypracowany wcześniej poziom - warstwa graficzna, gra aktorska, fabuła i udźwiękowienie. Od tego czy jesteście fanami CODa, czy nie, zależy to, czy poziom ten nazwiecie wysokim, czy też... wręcz przeciwnie. Dla całej reszty tytuł będzie po prostu poprawny.

Mocne strony: Słabe strony:
-----
- nareszcie II Wojna Światowa
- próba pokazania II WŚ wraz z jej okrucieństwami
- ciekawa, choć przewidywalna kampania
- zróżnicowanie akcji w kampanii
- specyficzny, ale ogólnie niezły tryb multi
- świetny, emocjonujący tryb zombie
- nowy pomysł na interaktywny hub dla graczy
- dużo przedmiotów do odblokowania
- bardzo dobre udźwiękowienie
- niezła oprawa graficzna
- dobra optymalizacja
- Bay'owski klimat kampanii
- kiepska gra polskich aktorów
- niewielkie, ciasne mapy w multi
- po raz nty ten sam silnik graficzny

OCENA OGÓLNA: 72%






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.