rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Testy

paź
23

Call of Duty: Black Ops 4 - recenzja. Quo Vadis, CODzie?

23.10.2018 09:00, dodał: Arfałek
Ocena:

Call of Duty: Black Ops 4 od razu po swojej premierze okazał się przebojem sprzedaży. Sprawdziliśmy co oferuje gra i poznaliśmy jej receptę na sukces. Twórcy gier wcale nie muszą silić się na oryginalność. Wystarczy wykorzystać siłę marki i postawić na sprawdzone rozwiązania.

Grając w kolejne odsłony serii Call of Duty miałem wrażenie, że kultowa marka zatrzymała się w czasie. Nie chodzi mi tutaj tylko o oprawę graficzną, która od dawna w CODzie trąci myszką, ale także pewne schematy, od których twórcy nie chcą odejść z prostego powodu: działają. Tym razem studio Treyarch postawiło na pozorną rewolucję. Z gry usunięto coraz gorzej oceniany na przestrzeni ostatnich lat tryb jednoosobowy, a do trybów sieciowych dodano Blackout, czyli zabawę typu battle royale. Co z tego wyszło?Patrząc na menu główne Call of Duty: Black Ops 4 pomyślałem o jedzeniu. Wyobraźcie sobie, że zamawiacie w restauracji kotleta schabowego, czyli danie, które trudno jest spieprzyć. Dorzucacie do tego modną sałatkę z kiełków, a wszystko to polewacie lukrem. Takim to właśnie zestawieniem są dostępne w nowej produkcji Treyarch tryby gry. Jest dość standardowa pula rozgrywek typu Deatmatch i Team Deathmatch, pomiędzy którymi znalazła się nowość w postaci trybu Heist, w którym można robić zakupy i ulepszać sprzęt. Nie zabrakło modnego battle royale, nazwanego tutaj mianem Blackout. To nowość w serii Call of Duty, która jednak nic nowego do gatunku nie wnosi, o czym za chwilę. Lukrem jest tutaj specyficzny tryb Zombie, który po raz kolejny prezentuje się świetnie i wydaje się czymś "zupełnie z innej bajki".Największe emocje przed premierą nowy budził Blackout i nic dziwnego. Gry typu battle royale biją rekordy popularności. Dlaczego więc producent serii Black Ops miałby na tym również nie zarobić, korzystając z tego jak potężną marką jest Call of Duty? W Call of Duty: Black Ops 4 tryb Blackout jest do bólu poprawny. Jest zabawą skalkulowaną na zaserwowanie czegoś, co znają wszyscy. Twórcy bali się wprowadzić tutaj choćby jednego elementu, który wychodziłby poza schemat tego, do czego przyzwyczaił nas Fortnite lub PUBG. Po raz kolejny zaczynamy więc zabawę szybując nad wielką mapą, na której o przetrwanie walczy maksymalnie 100 osób. Następnie wybieramy punkt lądowania, jak najszybciej znajdujemy ekwipunek, który pomoże wyeliminować innych graczy i mierzymy się przy okazji z zaciskającym się pierścieniem, podążając do jego centralnej części.Wiecie, co jest największą zaletą trybu Blackout w Black Ops 4? To, że jest zrobiony po prostu dobrze. Mapa jest duża i zaprojektowana z pomysłem. Lokacje są naprawdę zróżnicowane i dopracowane. Dość powiedzieć, że gdzieniegdzie po mapie snują się... Zombie z trybu Blackout. Fajnie rozwiązano system zdobywania kolejnych poziomów, za które odblokowywane są przedmioty kosmetyczne - gracze są nagradzani wyłącznie za ukończenie zabawy w TOP 15 oraz zabójstwa. Pozwala to ukrucić działania typu "schowam się gdzieś i niech wszyscy inni się pozabijają". Wybaczcie mi kolejne porównanie kulinarne, ale pisząc te słowa jestem głodny. Blackout w Call of Duty: Black Ops 4 jest jak kotlet mielony z ziemniakami i mizerią. Nie jest to danie wyszukane, ale sycące i każdy z grubsza wie, jak będzie smakowało na talerzu. To w zasadzie komplement.

Ach, no i po mapie można przemieszczać się za kierownicą przeróżnych pojazdów. Fajnie!No to teraz nie będzie miło.

Treyarch na klasyczne tryby rozgrywki wieloosobowej pomysłu nie miał. Względem Black Ops 3 porzucono tutaj bieganie po ścianach, rodem z Titanfall. Przywrócono klasy specjalistów, dysponujących totalnie niezbalansowanymi umiejętnościami specjalnymi. Pożegnano także samoregenerujace się zdrowie na rzecz aplikowanych cyklicznie i odnawiających się w ekwipunku apteczek. Nad głowami graczy pojawiły się... paski życia. Po co to wszystko? W zasadzie... nie wiadomo. Miałem wrażenie, że wszystkie zmiany wprowadzono tylko po to, aby powiedzieć, że zmieniono cokolwiek.W trybie wieloosobowym bardzo martwi zły balans map oraz broni. Na każdej z dostępnych 14 map bez problemu da się znaleźć miejsca idealne do zabunkrowania się i polowania na oponentów. Snajperka będąca w stanie zabić każdego jednym strzałem, odpowiedni kąt i voila! Oto recepta na wygraną i doprowadzenie do furii innych graczy. Balans drużyn również jest fatalny. Gdy zaczynałem przygodę z Black Ops 4 notorycznie trafiałem na drużyny złożone z oponentów na bliskim maksymalnego poziomie doświadczenia. Domyślacie się zapewne, że bycie wgniatanym w ziemie nie jest specjalnie przyjemne na samym starcie zabawy. Wiele samozaparcia trzeba, by to przeboleć. Dodam jednakowoż z całą stanowczością, że nie jestem wytrawnym graczem CODa, choć grałem w absolutnie każdą odsłonę serii. Nigdy nie trafiała do mnie moim zdaniem zbyt dynamiczna rozgrywka - preferowałem raczej tempo Battlefielda. Tutaj, ze względu na niewielkie mapy, wydarzenia na ekranie dzieją się błyskawicznie. Czasem w dosłownie 15 sekund po rozpoczęciu zabawy będziecie gryźć glebę i czekać na koniec rundy. Śmierć jest czymś naturalnym w Black Ops 4 - nie ma tu miejsca na taktykę i głębokie przemyślenia na temat kąta natarcia. Wśród trybów zabawy wyróżniała się nowość o nazwie Heist, przypominająca nieco... Counter-Strike'a. Dwie drużyny rywalizują tu o walizkę pieniędzy, którą następnie wydać można na zakup uzbrojenia i wyposażenia. To jedyny tryb, w którym liczyć można jakikolwiek element strategiczny.Koniec końców, w Black Ops 4 nie brakuje trybu Zombie. Ten wypada zawsze co najmniej dobrze i nie inaczej jest i w tym przypadku. Utrzymany w zupełnie innym klimacie, rozgrywający się na trzech zupełnie świeżych i wciągających mapach (Titanic, więzienie Alcatraz, arena przypominająca Koloseum) mocno wpływa na pozytywny odbiór gry. Tryb Zombie to gra w grze, pozwalająca na tworzenie własnych unikalnych klas postaci z supermocami, kreowanie ekwipunku i jego ulepszanie na przestrzeni rozgrywki. Map jest mało, ale każda jest wypełniona po brzegi niespodziankami. Jak to w grach z odpieraniem ataków nieumarłych bywa, gameplay jest bardzo satysfakcjonujący, a zabawa, zwłaszcza w gronie znajomych, daje mnóstwo frajdy. Jeśli zechcecie, zamiast rozgrywania scenariuszy fabularyzowanych możecie po prostu zagrać w tryb Rush. W nim rywalizujecie z pozostałą trójką graczy o miano najskuteczniejszego likwidatora truposzy.Gra mogłaby otrzymać ode mnie notę nawet o kilka procent wyższą, gdyby tylko oprawa graficzna nie była tak przeciętna. Wybaczcie, ale od produkcji AAA należy wymagać więcej. Silnik Call of Duty: Black Ops 4 to przypudrowane rozwiązanie, które ma już dziesięć lat. Spójrzcie na to jak prezentuje się Battlefield 1 lub Battlefleid 5, a potem zerknijcie na to, co serwuje graczom Treeyarch. Co roku narzeka się na oprawę graficzną kolejnych odsłon Call of Duty, a twórcy nie robią nic, aby coś z tym zrobić. Jasne, wymagania Black Ops 4 są relatywnie niewysokie, ale wcale nie usprawiedliwia to lenistwa i odcinania kuponów od rozwiązania, które stworzono dekadę temu.Brak trybu jednoosobowego wybaczam. I tak z roku na rok był coraz gorszy i coraz krótszy. Jeśli twórcy CODa nie mieli na niego pomysłu, to dobrze się stało, że się go pozbyli. Pytanie tylko, czy mieli oni pomysł na Black Ops 4. W cenie 219 złotych zaserwowano bowiem graczom tytuł co najwyżej poprawny, który nie wnosi do świata wirtualnej rozgrywki absolutnie niczego. Oczywiście nie każda gra musi być rewolucją, ale mamy tu do czynienia z przeciętnym trybem wieloosobowym, wyświechtanym (choć bardzo dobrym, w porządku!) trybem Zombie i zachowawczym do bólu, nie wprowadzającym absolutnie niczego do gatunku Blackoutem. Twórcy nowej odsłony Call of Duty zgromadzili kilka różnych pomysłów, które tworzą bardzo niespójną całość. Jedne są lepsze, inne gorsze. Tym, który zadecydował o sukcesie sprzedażowym Black Ops 4 jest z pewnością modny wśród młodzieży, odtwórczy Blackout. Wybaczcie, ale tak kultowa seria, jak Call of Duty zasługuje na znacznie więcej.

Ocena ogólna: 65%

Mocne strony: Słabe strony:
--------------

- wciągający tryb zombie
- poprawny tryb Blackout
- ciekawy tryb Heist

- przeciętna oprawa graficzna
- widoczny brak pomysłu na kierunek rozwoju serii
- kiepski balans map
- zły balans umiejętności specjalistów






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.