rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Porady

wrz
14

WowFixIt to prosta w aplikacji folia ochronna w płynie, którą chcecie mieć

14.09.2016 10:00, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Nie lubicie korzystać z folii nakładanych na wyświetlacze smartfonów i zapobiegających ich zarysowaniom? Przetestowaliśmy innowacyjną, chroniącą ekrany urządzeń mobilnych, folię w płynie WowFixIt, której aplikacja jest tak prosta, jak przetarcie ekranu ściereczką.

Powiedzmy sobie szczerze: niemal nikt nie lubi folii ochronnych na ekranie. Ich aplikacja jest zazwyczaj bardzo uciążliwa i trudno wykonać ją w perfekcyjny sposób - niemal zawsze znajdą się pod nią pęcherzyki powietrza lub drobiny kurzu, które będą widoczne zawsze wtedy, gdy spojrzymy w niepodświetlony ekran. Od jakiegoś czasu, także na polskim rynku, dostępna jest całkiem ciekawa alternatywa w postaci płynnej ochrony ekranu. Wzięliśmy pod lupę folię w płynie - WowFixIt, kosztującą 39,90 złotych.WowFixIt recenzjaFolii w płynie WowFixIt po prostu nie da się źle nałożyć

WowFixIt zwraca uwagę prostym sposobem aplikacji (o którym za chwilę), a także zaskakującą twardością po wyschnięciu. Zgodnie z przyznanym certyfikatem bezpieczeństwa i jakości TÜV (niemieckie Stowarzyszenie Nadzoru Technicznego), ekran pokryty preparatem WowFixIt osiąga 9 z 10 poziom twardości w skali Mohsa, co oznacza, że teoretycznie zarysować go można jedynie... diamentem. Co więcej, folia w płynie skutecznie koncentruje cząsteczki wody w taki sposób, że podczas deszczu spływają one po prostu z ekranu, niczym woda z nawoskowanej powierzchni. Sposób nakładania folii w płynie przypomina z resztą nieco proces woskowania lakieru samochodu, ale jest jeszcze prostszy.WowFixIt recenzjaW schludnym pudełeczku znajdują się dwie saszetki - jedna zawiera nasączoną środkiem odkażającym chusteczkę, za pomocą której pozbywamy się z ekranu urządzenia mobilnego wszelkich zabrudzeń. Następnie za pomocą chusteczki z drugiej saszetki, nasączonej specjalnym preparatem, aplikujemy warstwę ochronną na ekran. Producent dorzucił także niewielką szmatkę z mikrofibry, do wypolerowania ekranu po zaaplikowaniu folii, a także dbania o jego czystość na co dzień. Nie zabrakło także instrukcji obsługi, którą zdecydowanie warto przeczytać przed zabraniem się za aplikację produktu.WowFixIt recenzjaNakładanie warstwy ochronnej jest tak proste, jak tylko się da. Po oczyszczeniu ekranu z wszelkich zabrudzeń należy za pomocą chusteczki z zestawu wcierać preparat w wyświetlacz w pionie, a następnie ruchami w poziomie. Można nim pokryć także obiektyw przedniej kamery - nie ma problemu.WowFixIt recenzjaPo około 90 sekundach procesu aplikacji, producent WowFixIt zaleca jeszcze rozprowadzenie preparatu palcem w taki sposób, aby wniknął on we wszystkie mikroszczeliny przedniego panelu. Preparat po około kilkunastu minutach powinien już dobrze się wchłonąć. Wtedy do akcji wkraczamy ze ściereczką z mikrofibry, usuwając z ekranu wszelkie smugi. Tylko tyle. Ekran jest już chroniony i... pozbawiony widocznej, szpecącej front folii.WowFixIt recenzjaWowFixIt recenzjaWowFixIt wpływa pozytywnie na czytelność ekranu. Dobrze czytacie, sam byłem zdziwiony

Różnice są spore. Po zdjęciu domyślnej folii z ekranu mojego OnePlus One, ku mojemu zdziwieniu, widoczna jasność ekranu i jego czytelność zauważalnie wzrosła. O ile z folią ochronną (naprawdę perfekcyjnie, fabrycznie nałożoną) korzystałem z ustawienia na poziomie mniej więcej 75%, to z płynem ochronnym WowFixIt korzystam z ok. 30%, a ekran pozostaje czytelny nawet poza domem, w świetle słonecznym (choć w ostrym słońcu warto zwiększyć tą wartość). Udałem się na stronę producenta czy ten obiecuje także takie „cuda” i faktycznie – znajdziemy tam wzmiankę o tym, że WowFixIt wpływa pozytywnie na czytelność ekranu.

Myślałem, że płyn będzie wyczuwalny pod opuszkiem palca, nawet po wyschnięciu, a ślizg palca na ekranie będzie pogorszony – nic z tych rzeczy. Palec po wyświetlaczu z folią w płynie porusza się nawet nieco sprawniej niż po domyślnej folii.

Ekran chroniony WowFixIt nie posiada zwiększonej odporności na upadki, ale jest odporny na nawet najpoważniejsze zarysowania. Po kilkunastu dniach od aplikacji płynu i noszeniu telefonu w kieszeni (gdzie jak wiemy znajdują się drobiny piasku), czy też z kluczami w torbie, na wyświetlaczu faktycznie nie pojawiła się nawet najdrobniejsza rysa. Wygląda na to, że ochrona faktycznie działa. Producent chwali się, że płyn ma także właściwości antybakteryjne. Nie wiem czy wiecie, ale ekrany smartfonów przenoszą zazwyczaj kolosalne wręcz ilości bakterii, więc obecność takiego środka czystości w tym właśnie miejscu jest miłą wartością dodaną.WowFixIt recenzjaRaz zaaplikowany płyn WowFixIt chroni wyświetlacz przez rok

Folia w płynie WowFixIt utrzymuje się na wyświetlaczu przez rok. Co ciekawe, można ją aplikować także na tabletach, okularach, obiektywach aparatów i innych powierzchniach szklanych zagrożonych porysowaniem. Moim zdaniem jest to świetna (i wcale nie tak droga) alternatywa dla folii ochronnych i jeśli priorytetem dla Was jest ochrona przed zarysowaniami, a nie pęknięciami ekranu powstałymi w wyniku upadku, powinniście ją wypróbować. Jeśli folia w płynie na moim OPO będzie go skutecznie chroniła choćby przez pół roku – ja na pewno postawię na to rozwiązanie.WowFixIt recenzja






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.