rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Gaming

kwi
08

LEGO Star Wars III: Clone Wars

08.04.2011 09:20, dodał: Maciej Piotrowski
Ocena:

„Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…” – od ponad 30 lat słowa te wywołują niesłabnące emocje przyciągając fanów gwiezdnej sagi niczym lep na muchy. Nie ma co ukrywać, że ogromna popularność Dartha Vadera i spółki to zasługa doskonałej polityki George’a Lucasa. Dzięki niej również młode pokolenie wpada w wir fascynacji uniwersum Star Wars. Przy takich produkcjach jak najnowsze LEGO Star Wars III: Clone Wars nie ma się czemu dziwić.

Przygodowo-zręcznościowa seria z klockami LEGO w rolach głównych jest już z nami od ponad 6 lat. W tym czasie zdołała przedstawić swoje wersje takich kinowych hitów Gwiezdne Wojny, Indiana Jones czy Harry Potter. Wszystkie one cieszyły się wielkim powodzeniem dzięki oryginalnemu podejściu do rozgrywki, cieszącej oko oprawie graficznej i sporej dawce  humoru. I choć po drodze twórcom serii zdarzyło się raz lekko odskoczyć od przyjętego wzorca powołując do życia bardziej mroczne LEGO Batman, to jednak utarte schematy zwyciężyły. Najnowsza odsłona serii powraca do tematyki, od której rozpoczął się jej tryumfalny marsz po listach przebojów. Chodzi oczywiście o Gwiezdne Wojny. Tym razem jednak postanowiono sięgnąć do historii opowiadanej w najnowszym serialu telewizyjnym pod  tytułem Wojny Klonów (Clone Wars) kierowanym do młodszej widowni . Mylą się jednak Ci, którzy tylko z tego powodu postanowili z góry przekreślić nową grę. O dziwo bowiem, twórcom po raz kolejny udało się stworzyć coś niezwykle uniwersalnego, coś co potrafi przyciągnąć do telewizora niemal każdego gracza i to niezależnie od jego wieku. Twórcy przygotowali dla nas 3 kampanie oparte o trzy główne wątki serialu z pierwszej i drugiej jego serii, w których zetkniemy się z trzema największymi wrogami ówczesnej republiki – Generałem Grievous’em , Hrabią Dooku oraz jego uczennicą – Asajj Ventress. Nasza przygoda rozpoczyna się jednak od sławnej sceny bitwy na geonesiańskiej arenie.  Choć sama rozgrywka niewiele różni się od tego z czym do tej pory mieliśmy do czynienia w tej serii, już pierwsza misja demonstruje niezwykły rozmach z jakim przygotowano niektóre urywki gry. Olbrzymia chmara robotów wśród których uwijając się z mieczami rycerze Jedi wygląda naprawdę imponująco. Szkoda tylko, że to tak naprawdę jeden wielki chaos, a głupota komputerowych przeciwników dosłownie poraża. Dalsza część zabawy zależy w dużej mierze od nas samych. Wyboru misji dokonujemy bowiem samodzielnie spośród wszystkich dostępnych w danej chwili. Co więcej, zamiast wykonywania kolejnych ściśle określonych misji możemy również pozwiedzać nasz statek- bazę, odblokowując poszczególne jego sekcje  czy odnajdując poukrywane bonusy, który w grze jest całe mnóstwo.  Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby wziąć udział w bitwie w przestrzeni kosmicznej (jak tylko uda nam się dostać do hangaru) czy usiąść za sterami działka pokładowego. Na fanów klockowej rozrywki czeka tu naprawdę wiele godzin niemal bezstresowej zabawy. Oczywiście twórcy nie byliby sobą gdyby w nowej odsłonie swojej serii nie umieścili nowych, ciekawych rozwiązań mających uprzyjemnić nam rozgrywkę. Jednym z nich są wspomniane wyżej epickie bitwy. Innym – równolegle prowadzone misje, w których w oknie obserwujemy co w danej chwili robi druga z naszych postaci. Jeszcze innym – dodanie elementów prostej strategii RTS czyli zasobów i budowania bazy. Oczywiście ten ostatni patent pojawia się jedynie w kilku ściśle określonych momentach gry, ale i tak to miłe urozmaicenie. Niestety, tak jak nie ma róży bez koców tak i ten tryb ma swoje wady. Pojawia się bowiem w misjach mających zaprezentować rozmach wielkich bitew. Stąd chaos i totalne zagubienie się naszej postaci wśród kilkudziesięciu walczących na planszy postaci.

Na szczęście nie jest to jakaś wielka wada. Przynajmniej nie sprawia takich problemów jak drobne niedociągnięcia techniczne, które dają o sobie znać podczas normalnej zabawy. Wielką niewiadomą jest dla przykładu używanie mocy przez wszystkich Jedi. We wcześniejszych odsłonach serii proces ten działał bez zarzutu pozwalając wykrywać położone blisko siebie obiekty, zaznaczać te właściwie i używać ich bez przeszkód. Tym razem jednak system ten sprawia wrażenie mocno rozkalibrowanego. Nie dość, że ciężko utrafić we właściwy obiekt, szczególnie podczas walki, to jeszcze poruszanie przedmiotem w przestrzeni odbywa się ze sporym lagiem.  W takich warunkach złożenie robota z porozrzucanych części stanowi nie tyle wyzwanie co test naszych nerwów. Nie raz kusiło mnie bowiem w takich sytuacjach, aby rzucić wszystko w ….. kąt i darować sobie dalszą zabawę. Tym co w dużej mierze ratuje ten tytuł za każdym razem, gdy pojawiają się problemy jest nadal znakomity tryb kooperacji. Zabawa dwóch graczy na jednej konsoli dodaje sensu całej rozgrywce i sprawia, że jest ona jeszcze bardziej emocjonująca. Uzupełniające się dwie różne postacie świetnie sprawdzają się w tego typu rozgrywce. I tylko szkoda trochę,  że twórcom nie udało się dodać tu trybu sieciowego, który przecież był dostępny we wcześniejszych odsłonach serii. No cóż, najwyraźniej nie można mieć wszystkiego. Pomimo tych drobnych i tych większych wad LEGO Star Wars III: Clone Wars to produkcja godna uwagi. Twórcom udało się zachować nie tylko znakomity klimat serii, ale również  świetną atmosferę animowanych Gwiezdnych Wojen. Oczywiście nie obyło się bez bardzo specyficznego, lekko infantylnego poczucia humoru, który z pewnością nie trafi do wszystkich. Dobrze jednak, że  nie przeszkadza ono w zabawie. Przynajmniej nie na tyle,  aby zniechęcić do dalszej gry. Oczywiście można przyczepić się do bazowania przez twórców na tych samych sprawdzonych już schematach i niewielką liczbę zmian w porównaniu do poprzedników. Mimo to jednak gra potrafi wciągnąć na długie godziny i to nie tylko młodocianych graczy, ale wszystkich ceniących sobie miłą, niemal bezstresową rozrywkę. Poza tym jeśli jesteście starymi zgradami z własnym potomstwem to nie ma chyba nic lepszego na komputerze czy konsoli do wspólnej rodzinnej zabawy.

Plusy: Minusy:
- ciekawie opracowane misje
- nowe rozwiązania w rozgrywce np. równolegle prowadzone misje
- dużo większy rozmach
- nadal znakomity tryb kooperacji
- bardzo dobra oprawa audiowizualna (jak na grę z serii LEGO)
- klimat klockowych Gwiezdnych Wojen i animowanych Wojen Klonów
- zabawa na długie godziny
- ogromna dawka humoru
- sporadyczne błędy techniczne
- problemy z używaniem mocy i przesuwaniem obiektów
- nieco dziwny tryb strategiczny

 




Dodaj komentarz



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejść do logowania bądź rejestracji.

Sprawdź możliwość logowania:

Komentarze

Brak komentarzy

Biuletyn Conowego

Październik '14

w numerze:

- 9. Finał IEM w Katowicach!
- Android 5.0
- iPad Air 2 i iPad Mini 3



Poradniki

Tagi

 0   1   2   android   Android   apple   Galaxy   google   Google   gry   internet   ipad   microsoft   samsung   Samsung   smartfon   smartfony   sony   tablet   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.