rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

list
10

"Zderzak Łągiewki": telenowela trwa dalej, a kiedy produkcja?

10.11.2011 18:03, dodał: Tomasz Zielenkiewicz
Ocena:

To wynalazek na skalę globalną. W mediach pojawiał się rzadko, raczej w formie ciekawostki. Przez lata nic nie było o nim słychać. Czy jest szansa na kolejny krok do rozpoczęcia produkcji tego niezwykłego polskiego wynalazku? Czy nie skończy się znów na kolejnej wojnie prawnej i w efekcie na niczym?

O co chodzi? Najprościej wpisać frazę "zderzak Łągiewki" choćby w YouTube, lub na stronie http://www.epar.pl/. W uproszczeniu urządzenie zamienia energię kinetyczną zderzenia na ruch wirowy koła zamachowego. Można je zastosować np. jako bariery drogowe lub tarcze odbojowe, chroniące statki przed uszkodzeniem przy cumowaniu w porcie. Jednocześnie wirujące koło może np. posłużyć do wytwarzania energii elektrycznej. 5 października 2011 r. Międzynarodowa Federacja Organizacji Wynalazczych (IFIA) nagrodziła Lucjana Łągiewkę - twórcę koncepcji wynalazku - i technologię EPAR tytułem "Best Invention of the First Decade of 21st Century".

Okazuje się, że nawet do 10 mln zł mogą dostać twórcy Energetycznego Przetwornika Akumulacyjno-Rozpraszającego (tak też się nazywa to cudo) na walkę o patent z Uniwersytetem Cambridge. Wsparcia udzieli Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, z którym firma EPAR podpisała dziś umowę.

Okazało się, że Uniwersytet Cambridge w Wielkiej Brytanii opatentował koncepcję, leżącą u podstawy wynalazku, kilka lat po zaprezentowaniu jej przez polskich twórców. Polska firma argumentuje, że Brytyjczycy skopiowali ich pierwotny pomysł na zderzak.

Jak powiedział prezes firmy Przemysław Łągiewka, polski Urząd Patentowy odmówił 15 lat temu wydania patentu, chroniącego tę koncepcję. Prawdopodobnie stało się tak dlatego, że twórcy nie zaprezentowali gotowych prototypów konkretnych urządzeń, a jedynie pomysł, stanowiący podstawę do ich ewentualnej budowy. W Wielkiej Brytanii urzędy nie miały takich zastrzeżeń. Teraz Cambridge chce wprowadzić na rynek systemy oparte na tej właśnie koncepcji. Polska firma też skonstruowała kilka urządzeń i chce by to jej rozwiązania zostały uznane za oryginalne.

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju udzieli wsparcia finansowego polskiej firmie. NCBiR wyłoży pieniądze na pokrycie kosztów postępowania administracyjnego i obsługi prawnej.

Jak to się skończy? Postępowanie może trwać kilka lat. W tym czasie NCBiR będzie na bieżąco przekazywał firmie EPAR środki na pokrycie kosztów. Łącznie przedsiębiorcy mogą otrzymać maksymalnie 10 mln zł. Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że z tym wsparciem polski wynalazek wejdzie do produkcji. Czy to jednak nie zastanawiające, że grube miliony idą nie na produkcję i wdrożenie wynalazku, a trzeba je wydawać na prawników? A może komuś zależy, żeby zderzak nie wszedł do produkcji?

Źródło: PAP, www.epar.pl






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.