rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

list
21

YouTube rozkręca protest przeciwko ACTA 2. Artykuł 13 na celowniku

21.11.2018 12:35, dodał: Benek
Ocena:

Parlament Europejski 12 września 2018 poparł przyjęcie dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, zwanej także ACTA 2. Do kampanii przeciwko nowemu prawu dołączył serwis YouTube, rozpoczynając kampanię #saveyourinternet.

YouTube rozpoczyna swoją walkę z niesławnym artykułem 13, będącym częścią zaproponowanej i przegłosowanej przez Parlament Europejski dyrektywy dotyczącej praw autorskich. Dyrektywa ma na celu znalezienie efektywnego sposobu ochrony twórczości i interesów właścicieli praw autorskich w sieci. Niestety, o ile artykuł 13 ma słuszne założenia, to w obecnej wersji jego wymowa może zmienić wygląd internetu na gorsze. YouTube chce uświadamiać i zbuntować internautów poprzez swoją akcję #SaveYourInternet. Nie jest na to za późno, bowiem wciąż trwa finalizowanie ostatecznego brzmienia przepisów pomiędzy przedstawicielami Komisji, Parlamentu i Rady Unii Europejskiej.

YouTube stawia przede wszystkim na edukowanie, starając się odpowiadać na najczęściej zadawane pytania na specjalnie przygotowanej stronie https://www.youtube.com/saveyourinternet/. Oczywiście trudno się oprzeć przekonaniu, że YouTube swoje działania motywuje względami finansowymi. Użytkownicy z Unii Europejskiej stanowią lwią część użytkowników serwisu. Bez nich internetowy gigant zanotuje kolosalne straty. Dlaczego? Po kolei.

W teorii, dyrektywa ma poprawiać sytuację małych wydawców treści w starciu z wielkimi koncernami oraz... ich użytkownikami. W praktyce rozwiązania tego rodzaju nie sprawdziły się już w Hiszpanii i Niemczech. Najwięcej kontrowersji budzą artykuły 11 i 13 dyrektywy. Pełny tekst omawianej dyrektywy znajdziecie w serwisie EUR-LEX.europa.eu.

Na czym polega problem artykułu 13, wprowadzającego tak zwane automaty cenzurujące internet?

Brzmienie art. 13 Dyrektywy zakłada stworzenie automatów cenzurujących, które sprawdzałyby wszystkie treści umieszczane w sieci przez internautów jeszcze przed publikacją. Doprowadzić to może do faktycznego zakazu udostępniania piosenek z YouTube, tworzonych memów, bazujących na popularnych obrazkach i zakazania wrzucania do sieci wielu innych treści, którymi na co dzień żyje internet. Tutaj również praktyka pokazuje, że takie automaty działają fatalnie. Przykładów daleko szukać nie trzeba, ot... YouTube. ;)

O tym, co nam grozi po wprowadzenie artykułu 13 dowiemy się między innymi od inicjatorów akcji changecopyright.org, którzy nakłaniają internautów do protestowania przeciwko proponowanym zmianiom:

"Ten wniosek oznacza całkowitą eliminację zrównoważonego prawa autorskiego, czyniąc wszystkie otwarte serwisy odpowiedzialnymi za działania ich użytkowników i wymuszając konkretny model biznesowy (tzn. licencjonowanie), a także narzucając przymusowe filtry, bez oferowania zabezpieczenia dla wyjątków od prawa autorskiego ani dla praw użytkowników.

Środki te w praktyce wymagałyby monitorowania i filtrowania wszystkiego, co obywatele europejscy przesyłają do usług udostępniania treści, począwszy od serwisów społecznościowych (takich jak Twitter i Facebook), przez serwisy dla twórców (jak YouTube, DeviantArt, SoundCloud i Tumblr), witryny informacyjne (jak np. Wikipedia i Internet Archive), a skończywszy na repozytoriach oprogramowania open source (takich jak GitHub). Odpowiedzialność za ocenę naruszeń praw autorskich i wprowadzania w życie za nie kar spadłaby na dostawców usług. Zarówno duże, jak i małe firmy ponosiłyby odpowiedzialność za treści używane i udostępniane przez ich użytkowników."

Google twierdzi wprost, że po wprowadzeniu zmian w Unii Europejskiej zablokuje wyświetlanie filmów w serwisie YouTube na obszarze Wspólnoty. YouTube i inne platformy mogą też zostać zmuszone do zablokowania filmów przesłanych przez internautów z UE. Nie będą oni mieli możliwości publikowania nowych treści w Unii Europejskiej, chyba że udowodnią, że wszystkie treści zawarte w filmie należą do nich (zarówno obraz, jak i dźwięk). Jak zapewne się domyślacie, nie będzie to łatwe. Będzie to także gorzka pigułka do przełknięcia dla firmy Alphabet. Z platformy zniknie wielu twórców treści, zmniejszy się również liczba osób oglądających filmy publikowane przez osoby spoza Unii Europejskiej.

Co internetowy gigant proponuje w zamian?

„Chcemy poprosić prawodawców, by znaleźli bardziej zrównoważone rozwiązanie, które umożliwi nam ochronę przed naruszaniem praw autorskich, a twórcom, wykonawcom i użytkownikom z Europy – wyrażanie siebie w sieci. Aby to było możliwe, potrzebujemy systemu, w którym będą uczestniczyć platformy i właściciele praw.

W praktyce oznacza to trzy rzeczy:

– Właściciele praw powinni współpracować z platformami, aby identyfikować należące do nich treści. W ten sposób platformy będą wiedzieć, które materiały są chronione prawem autorskim, i będą mogły dać właścicielom praw możliwość ich blokowania, jeśli się na to zdecydują.

– Platformy powinny być odpowiedzialne tylko za treści zidentyfikowane przez narzędzia takie jak system Content ID lub w wyniku procesu powiadamiania i usuwania treści.

– Platformy oraz właściciele praw powinni prowadzić negocjacje w dobrej wierze, w sytuacji, gdy licencje i prawa łatwo można zidentyfikować.”

Negocjacje trójstronne w sprawie ostatecznego brzmienia przepisów, prowadzone pomiędzy przedstawicielami Komisji, Parlamentu i Rady Unii Europejskiej zakończą się prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Państwa członkowie Unii Europejskiej będą miały dwa lata na to, aby wprowadzić w życie przepisy ACTA 2.






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.