rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

luty
06

Stanowski z Weszło ukarał internetowego hejtera. To ostrzeżenie dla innych

06.02.2019 11:15, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Osobom siejącym mowę nienawiści w sieci wydaje się, że są bezkarne. Krzysztof Stanowski, redaktor naczelny serwisu Weszło, udowodnił, że wcale tak nie jest.

Mowa nienawiści i groźby karalne to zjawisko coraz powszechniejsze w internecie. Osoby dopuszczające się czynów zabronionych pozostają najczęściej bezkarne, co tylko nakręca coraz większą rzeszę internautów do kreowania nowych patologii. Na szczęście raz na jakiś czas "hejter" zostaje przykładnie ukarany, co zmusza resztę do chwili refleksji. Tak właśnie było w przypadku internauty o pseudonimie "Pan Zimy", który groził zabiciem syna znanego dziennikarza, Krzysztofa Stanowkiego, redaktora naczelnego serwisu Weszło.

W trakcie transmisji na żywo programu Stan Futbolu w serwisie YouTube, którego gościem był Stanowski, uruchomiony był czat. Oprócz opinii odnoszących się do treści programu nie brakowało oczywiście licznych wyzwisk. W pewnym momencie Pan Zimy napisał:

"stanowski zapierdolę Ci syna"

Krzysztof Stanowski uznał, że groźby wyrządzenia krzywdy dziecku nie puści płazem i zgłosił sprawę na Policję. Wcześniej w serwisie Twitter opublikował zrzut ekranu z czatu i w poście oznaczył oficjalny profil polskiej Policji.Wycieczka na Policję nie była potrzebna, bowiem personalia internauty udało się błyskawicznie ustalić, w czym pomogli inni użytkownicy sieci. Hejterem skrywającym się pod pseudonimem "Pan Zimy" okazał się Wojciech Olech. Po kilkunastu godzinach Stanowski za pośrednictwem swojego Twittera opublikował film z internautą przepraszającym za swoje słowa.

"Nazywam się Wojciech Olech i dopuściłem się gróźb karalnych przeciwko rodzinie Krzysztofa Stanowskiego, za co bardzo chciałbym przeprosić. Zdecydowanie przekroczyłem akceptowalne normy w dyskusji internetowej i nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest to dla mnie ogromna nauczka. Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy. Przepraszam i zgodnie z żądaniem pana Stanowskiego dokonam wpłaty 1000 zł na SięPomaga.pl. Ze względu na obecny stan finansowy wpłacę 140 zł, a resztę zobowiązuję się wpłacić do końca lutego. Dowody wpłaty podeślę panu Stanowskiemu. Jeszcze raz przepraszam, Wojciech Olech."

https://twitter.com/K_Stanowski/status/1092568736077438976

Dziennikarz wkrótce potem pokazał dowód wpłaty, na którym znajdował się... adres sprawcy. Krzysztof Stanowski zapowiedział, że tweety z danymi sprawcy usunie, gdy ten wpłaci całą zadeklarowaną kwotę na rzecz wybranych akcji SięPomaga. Pod naciskami internautów adres zasłonił, jednak wcześniej nie omieszkał w innym tweecie... skrytykować osób, które go krytykowały za jego publikację.

Adres celowo zasłoniliśmy.Czy "kara" dla internetowego hejtera jest odpowiednia? Trudno powiedzieć. Za podobne groźby poza internetem wymierza się dużo surowsze kary. Pamiętać należy, że sprawa nie oparła się ostatecznie o wymiar sprawiedliwości. Być może powinna, a takich kwestii pan Stanowski nie powinien załatwiać "po swojemu"? A może dobrze, że dziennikarz zareagował i nie pozostał obojętny? Jestem ciekaw Waszych opinii.

Jednocześnie zachęcam do lektury wywołującego wiele emocji wpisu:

Łapki w dół na YouTube to hejt. Polityczna poprawność to rak XXI wieku


Źródło zdj. tytułowego: Weszło






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.