rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

maj
08

Nowy Nissan Leaf - czy nowa generacja elektrycznego samochodu będzie hitem?

08.05.2018 08:00, dodał: Michał Śniadek
Ocena:

Nissan Leaf to jedna z najrozsądniejszych i najciekawszych propozycji dla osób szukających samochodu elektrycznego. Właśnie zadebiutowała druga generacja. Czy będzie hitem sprzedaży jak przed laty?

Nissan zadebiutował ze swoim samochodem elektrycznym w 2011 roku. Był on pierwszym producentem, który faktycznie oferował samochód elektryczny dla masowego odbiorcy. Leaf został doceniony i w ciągu 8 lat znalazł 300 tysięcy klientów, a auta przejechały niemalże 4 miliardy kilometrów.

Teraz przyszedł czas na drugą generację. Wraz z nią poprawiono wygląd, zwiększono pojemność baterii, wprowadzono najnowszą gadżety technologiczne, a także lepszą jakość wykonania.Poprzedniej generacji Nissan Leafa można było sporo zarzucić pod względem wyglądu. Nie był to najpiękniejszy model na rynku, a swoim designem często odpychał potencjalnych klientów. Miałem okazję jeździć tym samochodem i przyznaję, że wysiadając z niego i idąc do sklepu, niechętnie odwracałem wzrok w jego stronę.

Druga generacja to zupełnie inna bajka. Mimo, że płyta podłogowa pozostałe bez zmian, całe nadwozie zostało odmienione. Auto prezentuje się bardzo dynamicznie i modernistycznie. Widać tutaj sporą liczbę nawiązań do innych modeli marki, lecz (na szczęście) ciężko odszukać się podobieństw do protoplasty.

Środek również otrzymał drugą młodość. Mimo, że panel klimatyzacji oraz gałka skrzyni biegów zostały żywcem zabrane z poprzednika, wszystko inne jest zupełnie nowe. Konsola centralna z ozdobnymi elementami prezentuje się bardzo dobrze, a duży tablet z 7-calowym wyświetlaczem i chromowaną obwódką przywodzi na myśl samochody klasy premium.

Jeśli chodzi o praktyczność, to Nissan zagwarantował pojemność bagażnika na wysokim poziomie. Maksymalna pojemność bez złożenia tylnej kanapy wynosi 400 litrów, co jednym z najlepszych wyników w tym segmencie, wliczając konkurencje z konwencjonalnym napędem. Po jej złożeniu wzrasta do 1176 litrów, co już tak rewelacyjnym wynikiem nie jest, lecz nadal bardzo dobrym.Auto zostało gruntowanie przebudowane, o czym najlepiej świadczy zupełnie nowy układ napędowy. Zastosowano tym razem wydajniejszy silnik elektryczny o mocy 150 KM i 320 Nm, co jest wartościami lepszymi odpowiednio o 41 KM oraz 66 Nm. Baterie, podobnie jak wcześniej, znajdują się pod podłogą, lecz akumulator ma zwiększoną pojemność niemalże dwukrotnie, do 40 kWh, a napięcie wynosi 350 V.

Nowy napęd pozwala na znacznie sprawniejsze poruszanie się. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h został skrócony do zaledwie 7,9 sekundy (poprzednio 11,5 s), a prędkość maksymalna wynosi 144 km/h. W przypadku samochodach elektrycznych jednym z najważniejszych czynników jest jednak zasięg. Ten wynosi maksymalnie 378 km (poprzednio 160 km), co w teorii pozwoli na jedynym ładowaniu na przejazd z Warszawy do Poznania, czy z Łodzi do Gdańska.

No właśnie, w teorii. W praktyce samochód jest w stanie przejechać do 300 km podczas spokojnej jazdy, a zwykła miejska jazda spowoduje spadek do ok. 250 km. Są to wyniki wystarczające dla większości klientów. Taki zasięg daje możliwość ładowania samochodu raz w tygodniu na całkowicie darmowej ładowarce w centrum handlowym, czy w centrum miasta i nie martwić się o niski poziom baterii.Największą nowością technologiczną jest tzw. "e-Pedal", czyli technologia, która umożliwia ograniczenie korzystania z pedału hamulca i cały samochód operować wyłącznie pedałem przyspieszenia. W tym ustawieniu samochód po odpuszczeniu przyspieszania będzie wyraźnie zwalniał i odzyskiwał energię, znacznie sprawniej niż w trybie rekuperacji. Przy dobrej wprawie, faktycznie pozwala to na zaprzestanie korzystania z pedału hamulca.

Oprócz tego warto wspomnieć o ProPilot, czyli zbiorze systemów, które wspierają kierowcę na drogach ekspresowych oraz autostradach poprzez regulowanie prędkości i odległości względem samochodu poprzedzającego, a także utrzymywanie się auto na środku pasa ruchu. Dostępny jest też asystent parkowania, który autonomicznie zaparkuje samochód bez naszego udziału.

Docenić można także zupełnie nowy system ładowania baterii. Nowy Nissan Leaf, podobnie jak wcześniej został wyposażony w dwa gniazda ładowania, lecz tym razem jedno z nich to CHAdeMO wykorzystawane do szybkiego ładowania auta nawet w 40 minut do 80%, a drugie to tzw. Type 2, który służy do zwykłych puntów ładowania.Wracając do tezy z tytułu tego artykułu, jestem zdania, że nowy Nissan Leaf to bardzo interesująca propozycja. Dziś rynek samochodów elektrycznych bardzo mocno ewoluował, lecz odświeżony Leaf wyróżnia się niską ceną i bogatym wyposażeniem. Dodając do tego, że jest tak samo praktyczny jak każdy inny hatchback na rynku, jego paliwo zupełnie nic nie kosztuje, a na pełnym "zbiorniku" jesteśmy w stanie przejechać niecałe 400 km, brzmi to jak przepis na sukces.

Czy tak będzie, dowiemy się już niebawem. Nowy Nissan Leaf jest już dostępny w polskich salonach, a jego cennik rozpoczyna się od 140 tysięcy złotych. Jak na razie docenili go eksperci obdarowując do nagrodą „Zielonego Samochodu Roku 2018” w najważniejszym plebiscycie, czyli World Car of a Year.






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.