rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

luty
04

Łapki w dół na YouTube to hejt. Polityczna poprawność to rak XXI wieku

04.02.2019 13:50, dodał: Maksym Słomski
Ocena:

Dożyliśmy smutnych czasów, w których odrębne zdanie nazywa się hejtem, a nie podejmuje się działań pomagających przeciwdziałać realnym patologiom w sieci. Dowodem na to niech będzie informacja o planach usunięcia łapek w dół w serwisie YouTube.

"Hejt" to słowo, które przez liczne rozmowy na temat poprawności politycznej w sieci zupełnie zatraciło swoje pierwotne znaczenie. Dziś hejtem nazywa nazywa się niemal każdy przejaw odrębnego zdania, co zaczyna sprowadzać prawie każdą debatę do absurdu. Trudno dziś wypowiedzieć zdanie, przez które ktoś nie poczuje się urażony. Przykład? Już 10 lat temu w Stanach Zjednoczonych pewien afroamerykański komisarz z Dallas był głęboko poruszony w trakcie debaty, gdy jego rozmówca użył jako figury retorycznej słów "czarna dziura" (black hole), stosowanej w języku angielskim jako odpowiednik polskiej "studni bez dna", czyli miejsca, gdzie pieniądze znikają bez śladu. Myślicie, że zmyślam i ludzie nie mogą być tacy głupi? Proszę bardzo:

Świat idzie do przodu, a ludzie stają się coraz bardziej wrażliwi i wyczuleni na punkcie słów innych. Przedstawiciele YouTube, w reakcji na falę krytyki skierowaną pod adresem filmu YouTube Rewind 2018, będącym materiałem z największą liczbą "łapek w dół" w historii serwisu, rozpoczęli debatę na temat... usunięcia przycisku pozwalającego wyrażać dezaprobatę dla materiałów wideo publikowanych w tym zakątku sieci. Osoby biorące udział w testach nowej wersji serwisu donoszą, że firma z Mountain View rozważa zupełne usunięcie tego przycisku lub wprowadzenie wymogu uargumentowania negatywnej oceny materiałów za pomocą jednej z dostępnych opcji. Mówi o tym w swoim najnowszym Tom Leung z YouTube.

Tak szanowni państwo. Negatywna ocena czegoś to zdaniem niektórych hejt.

Przedstawiciele serwisu uważają, że "łapki w dół" często klikane są jeszcze przed obejrzeniem danego materiału. Właśnie takim zachowaniom chce przeciwdziałać Google. Powiedzcie mi jednak, dlaczego mam oglądać każdy materiał Jake'a Paula, skoro wszystkie jego materiały prezentują tak samo żenujący poziom? Dlaczego mam zapoznawać się z twórczością patostreamerów, skoro poprzez głos "negatywny" mogę wyrazić swój sprzeciw dla tego rodzaju materiałów? Dlaczego miałbym musieć obejrzeć dany materiał, aby zagłosować "kciukiem w dół", a do "kciuka w górę" nie musiałbym tego robić? Oczywiście pojawiają się głosy "rozsądku", postulujące wprowadzenie równych zasad dla każdej z opcji. Mógłby to być na przykład wymóg obejrzenia 25% materiału. Dlaczego jednak 25%, a nie 5%?

O tego rodzaju absurdalnej poprawności politycznej w roku 2019 świetny materiał stworzył GradeAUnderA, który "powrócił do żywych" po rocznej nieobecności w sieci. Polecam Waszej uwadze jego filmy, które na ogół bardzo trafnie puentują przeróżne absurdy mające miejsce w serwisie YouTube oraz internecie.

Nie bagatelizuję zjawiska mowy nienawiści, oj nie. Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że w skrajnych przypadkach agresja potrafi przenieść się poza firewalla, co prowadzi do tragedii takich, jak ta mająca miejsce z początkiem roku w Gdańsku. Po prostu nie mogę patrzeć na to, jak na "drobne" rozmienia się sprawy wymagające dojrzałej dyskusji na odpowiednim szczeblu. Wystarczy zerknąć w niektóre zakątki sieci, aby przekonać się jakie rzeczy potrafią publikować osoby uważające się za anonimowe. Gloryfikacja łamania prawa, agresja werbalna wobec innych, patologie transmitowane na żywo na YouTube, groźby karalne - taki jest obraz dzisiejszego internetu. To właśnie z tym powinniśmy walczyć. Wybaczcie, ale nie uważam, żeby zarzewiem takich problemów była możliwość krytyki filmów na YouTube poprzez głosowanie.

Czy też uważacie, że wyrażenie przeciwnej opinii to hejt? A może uważacie, że łapki w dół i system oceniania w ogóle nie powinny istnieć i budzić kontrowersji? A może to ludzkość głupieje?

PS właśnie natrafiłem na świetny przykład "hejtu", godny 2019 roku. Pani w ciąży żali się na kontrolera biletów za to, że... wlepił jej mandat za brak biletu. Powód? Pani jest w ciąży i uważa, że kontroler powinien wykazać się przyzwoitością (!!!) i nie dawać jej mandatu. Kurtyna.






Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.