rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

sier
18

Elon Musk przeżywa najtrudniejszy rok w swojej karierze

18.08.2018 08:00, dodał: Anna Borzęcka
Ocena:

W najnowszym wywiadzie, który został udzielony New York Times, CEO Tesli zdradza co nieco na temat swojego życia, odnosząc się zwłaszcza do trudów związanych z prowadzeniem tej firmy.

Elon Musk stwierdził, że dotychczas ten rok był dla niego naprawdę okropny. CEO Tesli pracował po 120 godzin tygodniowo, aby sprowadzić produkcję Modelu 3 na odpowiedni tor. Tego wszystkiego możemy dowiedzieć się, czytając nowy wywiad, który przeprowadził z nim serwis New York Times. Musk zdradził w nim między innymi także kulisy publikacji niesławnego tweeta o prywatyzacji firmy.

W wywiadzie Musk ujawnił, że jego obszerny harmonogram spowodował spustoszenie w jego zdrowiu i życiu prywatnym, a także zmusił go do zażywania środków nasennych. CEO Tesli bardzo rzadko widuje swoją rodzinę. Niemalże przegapił on nawet ślub swojego brata. „Zdarzało się, że nie opuszczałem fabryki przez trzy czy cztery dni – dni, kiedy nie wychodziłem na zewnątrz.” – powiedział Musk.

Czasami środki nasenne wcale nie pomagały CEO Tesli w zaśnięciu. Takie noce spędzał on na Twitterze, pisząc kontrowersyjne posty. Przypomnijmy, że Musk na przykład ganił analityków giełdowych za zadawanie „głupich” pytań. Innym razem nazwał on nurka, który pomógł w akcji ratunkowej chłopców uwięzionych w zalanej jaskini, pedofilem.

Jak donosi New York Times, Tesla szuka COO, czyli Dyrektora ds. Operacyjnych, aby ująć nieco obowiązków Muskowi, który w końcu będzie mógł się odstresować. Musk temu jednak zaprzecza, mimo, że firma chciała, aby tę pozycję zajęła Sheryl Sandberg, która od 2008 roku jest COO Facebooka. Póki co Musk w zasadzie pełni funkcję i CEO i COO – i nie zamierza z tego rezygnować. „Jeżeli macie kogoś, kto radziłby sobie w tej pracy lepiej, dajcie znać. Może mieć tę robotę. Czy jest ktoś, kto wykonywałby ją lepiej? Może przejąć wodze już teraz.”

Jeśli chodzi o tweet dotyczący prywatyzacji Tesli, Musk powiedział, że napisał go podczas podróży na lotnisko. Miał on być próbą zachowania transparentności przedsiębiorstwa. CEO Tesli chciał zaoferować 20-procentową premię w stosunku do ceny akcji, która wyniosła 419 dolarów. Zaokrąglił on jednak tę cenę do 420 dolarów, co wydało się niektórym nawiązaniem do marihuany. Liczba 420 jest bowiem uznawana za symbol marihuany.

„Żeby było jasne, nie byłem pod wpływem marihuany. Marihuana nie zwiększa produktywności.”

Musk twierdzi, że najgorsze, z operacyjnego punktu widzenia Tesli, już minęło. Mamy taką nadzieję. Niemniej, filantrop zaznacza jednak, że „z osobistego punktu widzenia najgorsze dopiero nadejdzie.”

Źródło: NYT






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.