rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

list
26

Do 2050 roku świat ma korzystać tylko z zielonej energii. Jaki potencjał ma Polska?

26.11.2015 14:33, dodał: Radosław Domżoł
Ocena:

Naukowcy z amerykańskich uniwersytetów przygotowali bardzo ciekawe opracowanie pokazujące świat w 2050 roku, w chwili, gdy zrezygnowano całkowicie z tradycyjnych źródeł pozyskiwania energii. Z jakiego rodzaju energii najprawdopodobniej będzie korzystała Polska? Zobaczcie sami.

Najnowsze opracowanie przygotowane przez naukowców z Uniwersytetu Stanforda oraz Uniwersytetu Kalifornii przewiduje, że świat jest gotowy na to, by już w 2050 roku całkowicie porzucić tradycyjne źródła energii i zacząć wykorzystywać tylko proekologiczne rozwiązania (wiatr, wodę i słońce – tzw. WWS). Grupa naukowców nadzorowana przez Marka Z. Jacobsona – głowę programu Atmosphere/Energy na Uniwersytecie Stanforda, wykonała dokładną analizę tego, jakie dokładnie źródła energii może wykorzystywać dany kraj w przyszłości. Wśród 139 państw poddanych analizie jest także Polska.

Jak zobaczymy na bardzo ciekawej grafice, Polska w 2050 roku aż 43% swojej energii może czerpać z farm wiatrowych znajdujących się na lądzie. Na drugim miejscu także znajdziemy turbiny wiatrowe, tym razem jednak zlokalizowane na wodzie. Z tego źródła mamy zaspokajać 29% naszego rocznego zapotrzebowania na energię. 10,7% energii mamy pozyskiwać ze specjalnych farm słonecznych (jedna z nich została niedawno otwarta w Polsce). Kolejne 10% ma pochodzić także z energii słonecznej – z urządzeń zamontowanych na dachach budynków administracyjnych i komercyjnych. Jak przewiduje studium, sporą część naszego zapotrzebowania na energię mają pokrywać sami mieszkańcy posiadający kolektory na swoich dachach. Pozostałe źródła pozyskiwania „zielonej” energii, takie jak elektrownie wodne, źródła geotermalne, czy energia pochodząca z fal mają zaspokajać jedynie nieznaczną część naszych potrzeb.Wizja stworzona przez naukowców zakłada całkowite pozbycie się tradycyjnych źródeł energii nie tylko w zakresie zaopatrzenia w energię elektryczną, ale także w transporcie, dostawach ciepła i wentylacji oraz w przemyśle. Plan stworzony przez grupę Amerykanów zakłada, że w 2020 roku świat przestanie budować nowe elektrownie węglowe, czy atomowe. Pięć lat później wszystkie środki transportu miałyby zostać całkowicie zelektryfikowane – chodzi  tu szczególnie o ogromne statki transportowe, jeżdżące wciąż pociągi spalinowe, a także autobusy. W 2030 roku wszystkie nowe samochody miałyby być zasilane tylko prądem elektrycznym. Oczywiście zmiany te przyjmowałyby się stopniowo, tak, by w 2050 świat korzystał tylko z odnawialnych źródeł energii.

Jakie mają być największe zalety tak szybkiego zrezygnowania z tradycyjnych źródeł pozyskiwania energii? Jak twierdzą naukowcy, poza oczywistą poprawą warunków panujących w środowisku, państwa na świecie mogłyby zaoszczędzić bardzo wiele pieniędzy. Zdaniem Amerykanów, produkcja „zielonej” energii jest znacznie tańsza od używanych teraz rozwiązań (biorąc pod uwagę koszty opieki zdrowotnej, którą trzeba zapewnić jako skutek zanieczyszczenia środowiska). Oprócz tego, sama budowa tak dużej ilości infrastruktury, jak i jej późniejsze obsługiwanie stworzyłoby miliony nowych miejsc pracy na całym świecie. Pośrednim pozytywnym skutkiem ma być także uniezależnienie się energetyczne wielu państw od swoich sąsiadów, w tym także naszego kraju.

Czy taki plan ma szansę realizacji? Pomimo tego, jak szybko zmienia się dzisiejszy świat, to prawdopodobnie przywidywania Amerykanów są tylko pobożnymi życzeniami. Wątpliwe jest przede wszystkim zrezygnowanie przez państwa z budowy tradycyjnych elektrowni już w przeciągu następnych pięciu lat. Dobrym przykładem może być Polska, gdzie budowa pierwszej elektrowni atomowej bardzo się przeciąga i prawdopodobnie nie rozpocznie się przed 2020 rokiem. Wizja zrezygnowania ze spalinowego napędu w samochodach do 2030 roku wydaje się już za to całkiem możliwa do zrealizowania. Biorąc pod uwagę to, jak ważny dla producentów samochodów jest teraz napęd elektryczny, to rzeczywiście już za paręnaście lat możemy spotkać w salonach samochodowych same elektryczne modele.

Jeśli chcecie dokładnie przejrzeć analizę wykonaną przez naukowców, warto zajrzeć na tę stronę, gdzie zobaczymy statystyki podane w bardzo przystępny sposób.

Źródło: FastCompany






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.