rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

kwi
08

Dajcie już spokój z tym czytnikiem linii papilarnych w Samsungu Galaxy S10

08.04.2019 09:30, dodał: Arfałek
Ocena:

Od kilkunastu godzin dosłownie cały internet zalewany jest biadoleniem na temat rzekomej "łatwości" ominięcia zabezpieczenia w postaci ultradźwiękowego czytnika linii papilarnych w smartfonie Samsung Galaxy S10.

Patrzę i niedowierzam własnym oczom. Dziennikarze technologiczni biją na alarm. "Czytnik linii papilarnych w Samsungu Galaxy S10 jest bajecznie łatwo oszukać! ZOBACZ JAK!" Oczywiście tematyka bezpieczeństwa danych to coś, na punkcie czego internauci są szczególnie wyczuleni. Każdy z nich klika więc w chwytliwe tytuły, by przekonac się jak oszukać czytnik linii papilarnych w popularnym smartfonie.

I co się okazuje?

Ach, wystarczy mieć tylko w swojej kieszeni drukarkę 3D i kieliszek. No i oczywiście odcisk palca ofiary korzystającej ze smartfona Galaxy S10, która na owym kieliszku zostawi ślad w postaci linii papilarnych. Co dalej? O tym pisze internauta o pseudonimie darkshark, który przeprowadził eksperyment.By oszukać ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych internauta zrobił zdjęcie odcisku palca pozostawionego na kieliszku. Przy użyciu Photoshopa oraz aplikacji 3DS Max stworzył trójwymiarowy model palca na bazie zdjęcia i wydrukował go na drukarce 3D. Po co całe to drukowanie modelu palca? Otóż ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych wykorzystuje dźwięki o wysokich częstotliwościach do mapowania linii papilarnych na palcu w formie trójwymiarowego obrazu. Rzecz jasna czytnik został "oszukany" - pytanie tylko czy faktycznie został oszukany, czy po prostu... zadziałał prawidłowo? Dlaczego miałby niepoprawnie rozpoznawać model palca, który został odwzorowany w stopniu 1:1?czytnik galaxy s10 Powyższa sytuacja jest teoretycznie możliwa do odtworzenia. Teoretycznie. Wystarczy bardzo dobra lustrzanka z odpowiednim obiektywem oraz niewyobrażalnie wręcz korzystne warunki do zrobienia z odpowiedniej odległości zdjęcia odcisku palca na szkle. Wyobrażacie sobie w ogóle, aby w warunkach pozatestowych wykonać już tylko ten krok? Do tego niezbędna będzie rzecz jasna obróbka zdjęcia, drukarka 3D, nieco cierpliwości, i oczywiście przejęcie smartfonu, którego zabezpieczenia chcielibyśmy złamać. Mimo to niemal wszystkie media bezmyślnie powtarzają, że czytnik łatwo jest oszukać.

Wybaczcie, ale bardziej prawdopodobnym jest to, że delikwentowi ktoś ten palec po prostu utnie, jeśli tak bardzo zależało mu będzie na pozyskaniu danych z urządzenia ofiary.

Jaki z tego wszystkiego płynie morał? Cóż, nic nie zastąpi porządnego hasła! Ale zaraz, przecież użytkownika smartfonu można zaszantażować, torturować lub w inny sposób zmusić do zdradzenia jego hasła. Wydaje się to znacznie bardziej prawdopodobne i skuteczniejsze, niż wykorzystanie metody na oszukanie ultradźwiękowego czytnika linii papilarnych poprzez zdjęcia i drukarkę 3D.

Czy nie popadamy czasami w absurd dyskutując o skuteczności zabezpieczeń?






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.