rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

sier
02

Czy kopiąc kryptowaluty na GamerHash da się zarobić? Twórcy twierdzą, że tak

02.08.2018 10:00, dodał: Arfałek
Ocena:

Twórcy aplikacji GamerHash obiecują zarobki kilkunastu do nawet 300 złotych miesięcznie na kopaniu kryptowalut. Zarobić może każdy użytkownik komputera użyczając nadwyżki mocy obliczeniowej swojego komputera.

Aplikacja GamerHash umożliwia łatwe wydobywanie kryptowalut każdej osobie wyposażonej w komputer stacjonarny. Wydobyte w ten sposób bitcoiny wymieniać można m.in. na doładowania do telefonów, vouchery Allegro lub konta Netflix Premium. Wkrótce, w porozumieniu z wydawcami portali internetowych, ma być także możliwe korzystanie z treści online dostępnych do tej pory wyłącznie po opłaceniu subskrypcji. Czy to faktycznie działa?

Według serwisu „Statista” do końca 2018 roku na świecie będzie 1,266 mld aktywnych graczy i to pierwotnie do nich była skierowana oferta poznańskiej firmy. Choć moc obliczeniowa procesorów i kart graficznych zestawów gamingowych zapewnia najlepszą wydajność, to szybko okazało się, że amatorskim kopaniem kryptowalut zainteresowani są także przeciętni użytkownicy komputerów. W ten sposób od debiutu w listopadzie 2017 roku platforma pozyskała ponad 210 tysięcy aktywnych użytkowników oraz otrzymała milion złotych dofinansowania na rozwój i ekspansję zagraniczną. Dziś twórcy aplikacji liczą nie tylko na zmianę podejścia do domowego kopania kryptowalut, ale także na rewolucję w sposobie dokonywania drobnych płatności w Internecie.

Jak działa GamerHash?

Komputery z zainstalowaną aplikacją GamerHash stają się częścią globalnej infrastruktury blockchain, a za udział w utrzymaniu systemu ich właściciele nagradzani są kryptowalutami. Im dłużej i wydajniej pracuje zaangażowany sprzęt, tym więcej wirtualnego pieniądza ląduje na koncie właściciela komputera. Oczywiście wszystko to kosztem wyższych opłat za energię elektryczną oraz wzrostu obciążenia karty graficznej, której amortyzację trzeba wliczyć w korzystanie z GamerHash.

Możecie być pewni, że wkrótce sprawdzimy czy na GamerHash faktycznie da się zarobić. Twórcy twierdzą, że tak.

Schemat działania GamerHash jest podobny do kopania waluty standardową koparką, z tą jednak różnicą, że użytkownik nie jest włączony w proces wyboru pozyskiwanego pieniądza. Wyręcza go w tym algorytm aplikacji, który wydobywa najbardziej opłacalną w danym momencie kryptowalutę, a następnie wymienia ją na Bitcoiny. W efekcie, po odliczeniu prowizji za obsługę i utrzymanie konta, użytkownik otrzymuje 90% wykopanych przez siebie monet.

Następnie od właściciela komputera zależy co dalej stanie się z pozyskanymi środkami, bo możliwości jest kilka. Codziennie po przekroczeniu progu wydobycia na poziomie 0.00001 BTC (0,08 USD – kurs z dnia 31.07.2018) wirtualna waluta trafia do indywidualnego portfela na platformie, a po przekroczeniu 0.001 BTC (8,15 USD) można ją przesłać na portfel zewnętrzny, swój lub giełdy, następnie wymienić na dolary lub złotówki. Co ciekawe na spieniężenie środków decyduje się mniej niż 10% użytkowników platformy. Znakomita większość z nich wymienia Bitcoiny na inne wirtualne dobra w sklepie wewnątrz aplikacji.

"Dziś w e-markecie GamerHash dostępnych jest ponad 350 produktów w różnych przedziałach cenowych i dla różnych grup wiekowych. Wśród tych najczęściej kupowanych znajdują się doładowania do kart przedpałacowych Paysafecard, vouchery Allegro, Morele.net i doładowania do telefonów. Gracze zaś chętnie zasilają konta Steam, kupują wirtualne przedmioty Fortnite czy Counter-Strike. Nieco starsi Internauci decydują się np. na konta Netflix Premium lub Spotify. Cały asortyment w naszym sklepie to produkty, na które komputer może zarobić podczas normalnego użytkowania; przeglądania YouTube, Facebooka lub czytania artykułów. Nie ma żadnego klikania w okienka, płatnych ankiet i wchodzenia na specjalne strony. Komputer może zarabiać nawet wtedy, kiedy nie ma nikogo w domu, kiedy nikt go nie używa. Jestem przekonany, że zdecydowana większość komputerów w polskich domach ma zasoby niewykorzystanej mocy, która mogłaby generować zysk. Zapewniać środki, które w innych okolicznościach i z różnych przyczyn nie zostałby przeznaczone na zakupy w sieci. To technologia, która ma potencjał zrewolucjonizowania sposobu dokonywania mikropłatności w Internecie. Do tej pory nasi użytkownicy wygenerowali ponad 265 tys. takich płatności" - mówi Patryk Pusch, prezes zarządu CoinAxe.

Ile można zarobić na GamerHash według twórców platformy?

Na stronie internetowej platformy dostępny jest kalkulator pozwalający obliczyć potencjalne zarobki dla konkretnego sprzętu. Wybierając producenta, model karty graficznej i ich ilość, użytkownik jeszcze przed rejestracją jest w stanie oszacować jaki zysk osiągnie dziennie, tygodniowo, miesięcznie lub rocznie. Dla przykładu popularna wśród graczy karta GeForce 1060 6 GB jest w stanie zarobić ponad 23 dolary, czyli 85 złotych miesięcznie.

Z danych dostarczonych przez platformę wynika, że średni zarobek dla jednego komputera w lipcu 2018 roku wahał się w granicach od kilkudziesięciu do 300 złotych. Nieco ponad 60 złotych można było zarobić średniej klasy sprzętem uruchamianym na kilka godzin dziennie, np. podczas oglądania filmów. Natomiast w grudniu 2017 roku przy wysokim kursie bitcoina można było liczyć na 20 złotych dziennie, czyli 600 złotych miesięcznie. Nie jesteśmy pewni, czy to zysk "na czysto", czy może bez odliczenia opłat.

Ostateczny zysk zależy więc od kilku czynników: rodzaju posiadanego sprzętu, kursów kryptowalut, czasu pracy komputera i ustawień intensywności kopania. Dostawca platformy zapewnia jednak, że korzystanie z aplikacji nie zmienia, ani nie podkręca ustawień kart graficznych.

Koniec płatnych subskrypcji za dostęp do treści online?

Z informacji uzyskanych bezpośrednio w portalu wynika, że trwają prace nad modelem współpracy skierowanym do wydawców serwisów internetowych oferujących płatny dostęp do treści. Model ten umożliwiałby wymianę wykopanej waluty na korzystanie z płatnych do tej pory subskrypcji.

Naszą platformę z produktami zamierzamy skonfigurować tak, aby zautomatyzować umieszczanie przez wydawców serwisów internetowych kodów, które pozwalałby na wykup płatnej subskrypcji. Dziś wiele osób rezygnuje z wartościowych treści, ponieważ są one płatne, w konsekwencji Internauta traci dostęp do informacji, a serwis traci użytkownika – przegrywają obie strony. Wykup subskrypcji za pomocą mocy obliczeniowej komputera byłby idealną alternatywą, zarówno dla użytkownika, jak i dla serwisu. Zamieniając wykopaną walutę na kod eliminujemy konieczność płacenia przelewem, PayPal czy SMS-em. Takie rozwiązanie pozwala zarabiać wydawcom na użytkownikach, którzy nigdy by za ten dostęp nie zapłacili – dodaje Patryk Pusch.

Czy to może się udać? Z pewnością uproszczenie wydobywania kryptowalut jest dobrą drogą. Internauci są jednak podzieleni na obozy osób mówiących, że wydobywać kryptowalut na "cywilnym" sprzęcie się nie opłaca oraz tych, którzy twierdzą, że coś już tak zarobili. Wkrótce sami się przekonamy i damy Wam znać ile zarobiliśmy lub... straciliśmy.

 

Źródło: Materiały Prasowe, oprac. własne, autor tekstu: Krzysztof Oflakowsk






Polecane artykuły

Testy

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.