rozwiń filtry »

Wyszukiwanie publikacji

Aktualności

sier
10

Co nowego w crowdfundingu? TOP 10 najciekawszych projektów

10.08.2014 09:55, dodał: Krzysztof Cyło
Ocena:

Dzięki crowdfundingowi wielu wizjonerów pozyskało środki na poczet swoich dzieł życia (no dobra, wyszło trochę wyniośle). Odnoszę jednak wrażenie, że społecznościowe "zrzuty" dopiero się rozkręcają. Sami sprawdźcie, jakie obecnie projekty wzbudzają największe zainteresowanie internautów. Część z nich ciągle możecie wesprzeć swoim wkładem. Przedstawiam listę obecnie najciekawszych kampanii w takich serwisach jak Kickstarter, czy też polskie wspieram.to.

1. The Coolest

Kickstarter, czy generalnie serwisy crowdfundingowe, nie są przeznaczone wyłącznie dla tych, którzy wymyślili coś ultra-innowacyjnego. Technologie rodem z kosmosu zostawmy futurologom. Internetowi darczyńcy doceniają przede wszystkim pomysły praktyczne, a skądinąd wiadomo, że do tych zaliczają się przede wszystkim najprostsze i - tylko pozornie - oczywiste projekty. Do grona "Czemu-nikt-dotąd-na-to-nie-wpadł" pomysłów zaliczymy przenośną lodówkę. Tak po prostu.

Na punkcie tego projektu społeczność Kickstartera po prostu oszalała. O ile na rozruch produkcji twórcy potrzebowali zaledwie 50 tys. dolarów, tak zdołano już uzbierać przeszło 8.3 mln. Zważywszy ponadto na termin zakończenia kampanii (blisko 3 tygodnie do końca), to możliwe jest nawet ustanowienie nowego rekordu w dziedzinie hojności internautów. W czym tkwi zatem sukces The Coolest?

The Coolest to rzeczywiście zwykła lodówka turystyczna, jednakże twórcy wzbogacili ją kilkoma przydatnymi akcesoriami. Tak oto zdołano w nią wbudować baterię, która naładuje dwa urządzenie elektroniczne, dodano głośniki (co by muzyka uprzyjemniała kemping), a w klapie zamontowano zestaw sztućców i talerzy - dzięki czemu nie trzeba brać żadnych dodatkowych z domu. U góry pokrywy znajduje się ponadto prosty blender, deska do krojenia i otwieracz, co z pewnością okaże się przydatne w trakcie przygotowywania posiłków. Całość zapewnia do tego uchwyty, do których przymocuje się sporą ilość bagażu, a dzięki kółkom i wysuwanemu uchwytowi, możliwe jest używanie lodówki niczym walizki podróżnej.

Jak sami widzicie - The Coolest nie oferuje niczego innowacyjnego. Jedynie sprytne połączenie przydatnych w czasie podróży akcesoriów stoi za oszałamiającym sukcesem tego gadżetu.

2. Smash Cup

O ile w ciągu lata prym wśród akcesoriów wiodą wszelkiego rodzaju wiatraki, tak jesienią i zimą naszą uwagę przyciągają kubki termiczne. Smash Cup to, jak sama nazwa wskazuje, właśnie taki kubek, tyle że w wersji 2.0.

Zasadniczo z kubkami termicznymi są trzy problemy - jeden dotyczy szczelności, drugi zdolności do utrzymywania odpowiedniej temperatury napoju, a trzeci - co z nim zrobić po wypiciu napoju? No właśnie, standardowe kubki zajmują sporo miejsce. Rozwiązuje to Smash Cup, który można zwyczajnie zgnieść, istotnie zmniejszając jego wymiary. W ten sposób zmieści się on do torebki czy małej przegródki w plecaku.

Zapowiada się całkiem nieźle, a w dodatku cena za jedną sztukę to tylko 18 dolarów. Projekt bardzo przypadł do gustu społeczności Kickstartera - zamiast 10 tys. uzbierano przeszło 120 tys. zielonych.

3. Solarpod Pyxis

Problem zasilania elektronicznych gadżetów stał się tym bardziej ważny, odkąd wielu użytkowników przekonało się do tabletofonów i tabletów, a tymczasem technologie związane z bateriami napędzającymi ich działanie właściwie stoją w miejscu. Przeciętny czas pracy na jednym naładowaniu smartfona jest więc absurdalnie krótki. Sposobem zażegnania tego problemu są powerbanki. Solarpod Pyxis idzie o krok dalej.

Przedrostek "Solar" w nazwie zobowiązuje i jest sugestywne. Jasne, chodzi o energię solarną. Omawiany gadżet to nic innego, jak po prostu ładowarka solarna z portami USB, które naładują nasze gadżety. Producent twierdzi, że wystarczyło ok. 1.5 godziny ekspozycji gadżetu na pełnym słońcu, by pozyskać wystarczająco dużo energii do naładowania do pełna typowego smartfona.

Twórcy pragnęli pozyskać 38 tys. dolarów, a już teraz na ich koncie widnieje dobrze ponad 87 tys. dolarów. W związku z tym, jako że przekroczono kolejny próg (tj. 58 tys.) gadżet będzie też pyło- i wodoodporny.

4. Hoverbike

Postępy tego projektu mam zamiar obserwować do samego końca. Jest to bowiem jedno z najambitniejszych dzieł crowdfundingu. Hoverbike ma być pierwszym na świecie podniebnym motocyklem.

Brzmi znakomicie, ale kampania na Kickstarterze tak naprawdę nie dotyczy do końca tego projektu, a przynajmniej nie bezpośrednio. Twórcy drogą Kickstartera pragnę pozyskać środki na stworzenie miniatury Hoverbike'a - Drone'a 3. Każdy, kto wesprze kampanię, będzie mógł nabyć Hoverbike'a w skali 1:3, co i tak wydaje się być fajnym gadżetem. Sporo więcej wyjaśnia jednak materiał przygotowany przez twórców.

5. OmieBox

Niniejszy artykuł "zrewolucjonizował" już Wasz pogląd na temat przenoszenia gorących napojów w kubku Smash Cup. Pora na udoskonalenie pojemników na żywność - tzw. lunch-boksów - tak zresztą popularnych wśród studentów i osób pracujących.

OmieBox to z pozoru kolejny prosty pomysł, który krótko nazwać można genialnym. To zwykłe pudełko charakteryzuje się tym, że komora umożliwia zmianę wielkość poszczególnych przegródek, co jeszcze do końca tak rewolucyjne nie jest (a wręcz typowe). Co jednak zadziwia to obecność wyjmowanego, hermetycznego pojemnika, dzięki któremu możliwe staje się przenoszenie tak zimnych, jak i ciepłych posiłków. Dzięki OmieBox nie stracą one swoich walorów. Przenosić można nawet zupy czy gulasze - pojemnik posiada bowiem też nakrętkę.

W sklepach internetowych można wprawdzie dostać pudełka, które posiadają osobne przegrody na ciepłe i zimne dania, jednak jest to chyba pierwszy lunch-box z wbudowanym hermetycznym pojemnikiem (a przynajmniej ja wcześniej takich nie spotkałem).

Jak dotąd OmieBox dostępny był tylko w sklepach stacjonarnych. Za sprawą Kickstartera rozpocznie się też jednak sprzedaż internetowa. Cena jednego egzemplarza to (aż) 49 dolarów. Zamawiając dwa pudełka zapłacimy już (wciąż "aż") 79 zielonych. Nie muszę chyba dodawać, że kampania odniosła całkowity sukces?

6. Repliki broni inspirowane serią Mass Effect

Każdy z nas uwielbia gadżety, a kiedy dodatkowo są to przedmioty z ulubionego filmu bądź  gry cieszą nas jeszcze bardziej. Wyprodukowanie repliki inspirowanej serią Mass Effect® jest nie tylko dla nas możliwością promocji, ale też spełnieniem drobnej zachcianki - stworzenia czegoś co dotychczas mogliśmy oglądać tylko na ekranie komputera. [cyt. opisu kampanii z wspieram.to]

Tymi słowami młody polski start-up uzasadnia chęć stworzenia repliki broni M-8 Avenger i pistoletu M-3 Predator.

Oczywiście sam zapał do pracy i głowy pełne pomysłów nie wystarczą, by projekt faktycznie zrealizować. Do tego potrzebne są jeszcze pieniądze. Twórcy doszli do wniosku, że ich pomysł przypadnie do gustu szerokiej społeczności internautów, którzy zechcą ich wspomóc wspólną "składką". I rzeczywiście. Na ukończenie projektu zespół potrzebował 11 tys. złotych. Ostatecznie zdołano uzbierać 100 zł więcej.

Przedstawiam jeszcze filmik, na którym znajdziecie omówienie całego projektu:

7. Aer Duffel Pack

Ćwiczycie zaraz przed lub zaraz po pracy? Borykacie się w związku z tym z problemem konieczności noszenia dwóch toreb - jednej na siłownię, drugiej, bardziej eleganckiej, do pracy? Jeżeli tak, to rozwiazanie - teoretycznie - przynosi torba Aer, która na Kickstarterze spotkała się z ciepłym przyjęciem (uzbierano 111 tys. na wymagane 45 tys.).

Zdaniem twórców, torba Aer okaże się odpowiednia zarówno na siłownię, jak i pomieści wszystkie przybory niezbędne do pracy. Ponadto jej wygląd jest po części elegancki, po części sportowy. Osobiście uważam, że bez trudu podobne "wynalazki" można odnaleźć również w każdym sklepie z męską galanterią czy nawet w sklepach sportowych. Niemniej najwyraźniej internauci doszli do wniosku, że jest to rzeczywiście innowacyjny i potrzeby projekt.

8. Maintenance-Free Bicycles

Bardzo wielu z nas uwielbia jeździć na rowerze, ale jednocześnie mało kto zna się na jego konstrukcji, czy też naprawie nawet najprostszych usterek. Rower wymaga też ciągłych przeglądów, wymiany zużywających się elementów i kontroli sprawności pozostałych. Brzmi to dość problematycznie, w z związku czym powstał pomysł stworzenia roweru, który nie wymaga żadnej z tych rzeczy.

Mantenance-Free Bike to typowy rower miejski, w którym jednak lwia część "typowych" elementów została zastąpiona autorskimi rozwiązaniami, ograniczającymi do minimum ilość elementów, które mogły by się zużyć lub zepsuć. Taki rower ma na celu zapewnienie tego, co najważniejsze - beztroskiej przyjemności z samej jazdy.

Kickstarterowicze wręcz oszaleli na punkcie tego cacka. Z wymaganych na rozruch prac 30 tys. dolarów, uzbierano już blisko 490 tys., a kampania jeszcze trwa.

9. Colfax Smart Pack

Pora na plecak, na punkcie którego oszaleje każdy gadżeciarz. Colfax Smart Pack nie dość, że oferuje przestrzeń na wszelkiego rodzaju elektroniczne gadżety, to jeszcze jest w stanie naładować ich baterie. Słówko "Smart" w nazwie zobowiązuje jednak do tego, by plecak Colfax potrafił jednak coś więcej, niż tylko zwyczajnie przechowywać powerbank. Zdaniem twórców, ładowarka jest na tyle inteligentna, że sama dobiera parametry ładowania, by możliwie ukończyć je najszybciej i bezpiecznie w przypadku każdego urządzenia z osobna. To jednak nie wszystko. Plecak Colfax w wersji Phd został także wyposażony w wbudowany dysk, z którym mogą się połączyć wszystkie urządzenia wyposażone w Wi-Fi. Taka własna, 500- gigabajtowa, przenośna chmura, która zawsze i wszędzie towarzyszy użytkownikowi.

10. RollScout

Na koniec pół żartem - pół serio. RollScout to gadżet, którego celem jest stworzenie pozorów "inteligentnej ubikacji". Urządzenie to po prostu wieszak na papier toaletowy, który jednak dodatkowo wykrywa stan umieszczonej w nim rolki. W momencie wykrycia niewielkiej ilości papieru, RollScout automatycznie wysyła wiadomość na wskazany adres e-mail, celem uzupełnienia papieru (co może się okazać przydatne zwłaszcza dla firm sprzątających w biurowcach). Co jednak chyba ważniejsze - o niedobrze papieru dowiedzą się także jego potencjalni użytkownicy. Każda osoba, która wejdzie do ubikacji, zostanie powitana silnym czerwonym światełkiem alarmującym. Brzmi to jak prawdziwy lifehack ;-)






Polecane artykuły

Testy

Poradniki

Tagi

 android   apple   ciekawostki   gaming   google   gry   internet   komputery   kosmos   microsoft   mobilne   nauka   polska   samsung   smartfon   smartfony   tablet   technologia   telefony   windows 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies.